Koronawirus

Będą nowe przepisy w sprawie maseczek. "Jest kilka elementów, które są istotne, żeby one faktycznie nas chroniły"

Koronawirus

Będą nowe przepisy w sprawie maseczek. "Jest kilka elementów, które są istotne, żeby one faktycznie nas chroniły"

Możliwe, że niedługo nie będzie można zastąpić maseczek przyłbicą czy szalikiem. Rząd wprowadzi stosowne regulacje, bo nie wszystkie sposoby zasłaniania nosa i ust skutecznie chronią przed zakażeniem koronawirusem. O tym, które maseczki robią to najlepiej, mówiła w naszym programie Magdalena Sułek-Domańska z Koalicji BHP.

Jakie osłony nie chronią przed koronawirusem?

Od początku pandemii toczy się dyskusja na temat konieczności zasłaniania nosa i ust. Jedni wybierają przyłbice, inni szaliki, a jeszcze następni maseczki. Okazuje się jednak, że nie wszystkie te sposoby chronią nas przed koronawirusem.

 - Jeżeli chodzi o maseczki, to tak naprawdę skupiamy się na tkaninach. Jest kilka elementów, które są istotne, żeby one faktycznie nas chroniły. Z jednej strony jest to kwestia materiału, z drugiej strony jest to kwestia higieny noszenia i dopasowania - tłumaczyła w Dzień Dobry TVN Magdalena Sułek-Domańska.

Stwierdzono, że przyłbica jest skuteczna, ale wyłącznie w połączeniu z maseczką. Zmienia ona bowiem tylko kierunek powietrza, ale wydychamy i wdychamy je niefiltrowane. Niezbyt dobrym pomysłem są także maseczki materiałowe.

- Zupełnie nie mamy pojęcia, jaka jest struktura tego materiału - czy przepuszcza duże cząstki, małe czy jeszcze jakoś inaczej - mówiła ekspertka z Koalicji BHP.

Maseczka ochronna - która jest najlepsza

Specjalistka wyjaśniła, że mamy dwa typy skutecznych maseczek, które są certyfikowane. 

- Maseczka chirurgiczna - znamy ją z filmów o lekarzach. Taką maseczkę zakładamy po to, żeby chronić np. pacjenta czy inne osoby przed tym, co my wydychamy. Druga to (...) maseczka ochronna, kojarzona przed koronawirusem z pracą w stolarni. To jest maseczka, która filtruje powietrze od zewnątrz - powiedziała Magdalena Sułek-Domańska.

Maski pyłowe i antysmogowe poddawane są certyfikacji na zgodność z normą EN-149 - ich zdolności filtracyjne są więc dokładnie sprawdzone. Na certyfikowanej masce (w zależności od oznaczeń FFP1, FFP2 czy FFP3) można znaleźć informację, jaki jest poziom jej bezpieczeństwa – czy to jest 80 proc., 94 proc. czy 99 proc. 

- FFP1 to jest takie duże sitko, które powiedzmy, że duże ziarenka przepuszcza i jest to przebadane. FFP3 przepuszcza bardzo drobne i ma prawie 100 proc. skuteczności. O tym trzeba pamiętać - podkreśliła nasza rozmówczyni.

Zobacz też:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Co sądzisz o tym artykule?
80
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0