Psychologia

Jak krzyk wpływa na dziecko? Psycholog: "Zmienia strukturę mózgu. Straty są nie do nadrobienia"

Psychologia

Autor:
Katarzyna
Oleksik
Jak krzyk wpływa na rozwój dziecka?
Jak krzyk wpływa na rozwój dziecka?Dzień Dobry TVN
wideo 2/4

Wielu rodziców krzyczy na swoje dzieci. Tymczasem, jak pokazują badania, takie praktyki mogą być niebezpieczne i szkodliwe. Dlaczego nie powinno się krzyczeć na dziecko? Jakie mogą być tego konsekwencje? Na ten temat w Dzień Dobry TVN rozmawialiśmy z Aleksandrą Piotrowską, psychologiem.

Dlaczego rodzice nie powinni krzyczeć na dziecko?

Badania pokazują, że krzyk potrafi siać w mózgu dziecka, takie samo spustoszenie, jak bicie. - Coraz więcej dowodów zyskujemy na to, że przemoc, niezależnie od tego, o jakiej formie mówimy, czy to jest najostrzejsze maltretowanie fizyczne, które zwraca uwagę całego otoczenia, czy to jest tylko wydzieranie się, albo cedzenie chłodnym głosem okropnych treści to też jest przemoc i to wszystko daje określone skutki - mówiła Aleksandra Piotrowska, psycholog.

Okazuje się, że spotykanie się np. z krzykami, groźbami, wyszydzaniem zmienia strukturę mózgu. - I to nie tylko tego mózgu, który ma 2, 5, 7 lat, ale nawet w odniesieniu do nastolatków. (...) Mamy w swoich płatach skroniowych (...) ciało migdałowate. (...) To ciało migdałowate odgrywa ogromną rolę w regulowaniu naszego życia emocjonalnego i społecznego. Jak mamy jakieś nieprawidłowości w działaniu tego ciała migdałowatego, to nie będziemy np. w stanie odcyfrować mowy ciała, wnioskować z mimiki, co czuje drugi człowiek - mówiła specjalistka.

W ocenie psycholożki, nawet gdyby po 3-4 latach krzyków, rodzice nabyli kompetencji wychowawczych i zaczęli emanować spokojem w stosunku do dziecka, to straty są nie do nadrobienia. - Najwcześniej odkryliśmy, że przemoc fizyczna jest złem, potem to była przemoc wobec kobiet, potem, że klapsy to też przemoc, a w ostatnich latach dowiadujemy się, że także głosem można kochanemu przecież człowiekowi zrobić dużą krzywdę - dodała.

Jak przestać krzyczeć na dziecko?

- Jeśli czuję, że zaczyna narastać we mnie furia, a jeszcze para nie wychodzi, możemy powiedzieć: "muszę wyjść na chwilę, bo mnie szlag trafi". Nie wyrzucać dziecka, nie ciągnąć za łapkę (...), wrzucać do pokoju i mówić: "uspokój się natychmiast" (...). Zaaranżowanie przerwy, danie sobie czasu. Bardzo silne emocje nigdy nie trwają długo. Jak opadną, to i rozumu nam przybędzie i zaczniemy wpadać na inne pomysły - mówiła psycholożka.

Jak się zachować, kiedy już nakrzyczymy na dziecko? Czy rodzic powinien przeprosić? Dowiecie się tego z dalszej części naszej rozmowy.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki zobaczysz na Player.pl.

Zobacz także:

Autor:Katarzyna Oleksik

Źródło zdjęcia głównego: Mateusz Grochocki/East News

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości