Związki i seks

Sprzeczka może doprowadzić do rozpadu związku? "Mam na koncie kłótnię, która była rozstaniem"

Związki i seks

Autor:
Justyna
Piąsta
Kłócić trzeba się nauczyć
Kłócić trzeba się nauczyćDzień Dobry TVN
wideo 2/4

Głośne krzyki, trzaskanie drzwiami lub ciche dni. Kłótnie potrafią destrukcyjnie wpływać na związek, a wręcz poskutkować rozpadem relacji partnerskiej. Jak skonfrontować się z ukochaną osobą, by zasygnalizować problem, ale jednocześnie nie zranić drugiej połówki? O tym w Dzień Dobry TVN opowiedziały psychoterapeutka Tatiana Mindewicz-Puacz, pisarka Blanka Lipińska oraz tancerka Edyta Herbuś.

Kłótnie w związku

Kłótnie są nieodłącznym elementem każdej relacji. Ważne jest jednak, by wiedzieć, jak prowadzić wymianę zdań, by nie zakończyła się rozstaniem. W emocjach można powiedzieć o kilka słów za dużo, które boleśnie dotkną partnera.

Blanka Lipińska ma doświadczenie w budowaniu relacji damsko-męskich, ponieważ była w kilku poważnych związkach. Pisarka wyznała, że nie lubi się kłócić. Kiedy jednak już dojdzie do sprzeczki, to proces godzenia jest dobrą rekompensatą.

- Bez kłótni nie ma godzenia, więc, i tutaj pozdrawiam mojego mężczyznę, bo na pewno to ogląda, właśnie dlatego, kochanie, się z tobą kłócę. U nas to są raczej sprzeczki. Takie kłótnie, które niosą ze sobą jakieś konsekwencje albo dni nieodzywania się, to w ogóle nie ja - powiedziała Blanka. - Od 2 lat chodzę na terapię. Kiedyś byłam taką włoską kobietą, darłam się jakby ktoś mnie ze skóry obdzierał. Natomiast teraz krzyczę do środeczka - dodała.

Edyta Herbuś nie jest zwolenniczką trzymania w sobie emocji. Kiedyś coś jej nie odpowiada, otwarcie o tym mówi, by to przepracować z partnerem.

- Ja uważam, że jak się kłócić, to zamaszyście. Ja tak właśnie robię. Mam wrażenie, że kłótnia polega na tym, że nadrabia się wszystkie zaległości w wyrażaniu różnych rzeczy i to jest potrzebne. Ważna jest intencja, z której to mówimy. Nie po to, żeby zranić drugą stronę i użyć takich argumentów, żeby go jak najbardziej zabolało. Bo wiadomo, że to jest przecież mój ukochany, nie chcę, żeby cierpiał. Dla mnie partnerska relacja jest wtedy, kiedy jesteś już na tyle dojrzała i świadoma, że potrafisz perspektywę z "ja" poszerzyć na "my" i rozumieć, że pierwszym krokiem jest poznanie i wyrażanie siebie, ale później też usłyszenie tego, co druga strona ma do powiedzenia. Jej argumenty, jej perspektywę. Z założenia mężczyźni i kobiety widzą w inny sposób. Zakładanie, że mój partner ciągle będzie przyznawał mi rację, jest bardzo egoistyczne - podkreśliła Herbuś.

Kłótnie mogą doprowadzić do kryzysu w związku

Czego nie robić podczas wymiany zdań, by sprzeczka nie eskalowała do poważnego konfliktu partnerskiego?

- Przede wszystkim należy pamiętać o tym, że emocja przychodzi i odchodzi. Nie słyszałam o takim przypadku, żeby w emocji powiedzieć to, co się mówi wtedy, kiedy ta emocja schodzi - wskazała psychoterapeutka Tatiana Mindewicz-Puacz. - Rozmowy w emocjach wyglądają mniej więcej tak, że mąż pyta, co to jest to zielone w zupie, a żona mówi, że jak ci nie smakuje, to możesz nie jeść. To nie jest mówienie do ciebie tylko o tobie. Tam się włączają nasze projekcje, lęki, co on o mnie powiedział, co o mnie myślał. Dojrzałość w związku powoduje, że chcemy się dogadać. Czasami się pokłócimy, wiadomo, że to jest emocjonalne, ale wracamy do przedmiotu rozmowy dopiero wtedy, jak te emocje schodzą - przyznała ekspertka.

Edyta Herbuś wyznała, że w jednej z jej relacji, kłótnia doprowadziła do zakończenia związku.

- Niestety, nie jestem z tego dumna, ale mam na koncie taką kłótnię, która była rozstaniem. Po prostu okazało się, że już z pewnego punktu, do którego się zagalopowałam, nie było odwrotu. Nie twierdzę, że to nie był czas na rozstanie, ale forma, jaką przyjęła ta sytuacja, to dzisiaj mogę powiedzieć, że to trochę obciach. Nie jest to w moim stylu i dzisiaj załatwiłabym to inaczej. Wtedy ilość emocji nagromadzonych, być może niewyrażonych gdzieś wcześniej, być może nie skonfrontowanych, spowodowała, że to już była taka temperatura, że powiedziało się pewne rzeczy i popłynęło - powiedziała tancerka. - Ale dzisiaj mam po prostu wspaniałą relację i po 5 latach bycia razem dobrze rokujemy, żeby dojść do punktu, gdzie jest moja babcia po 65 latach bycia po ślubie z dziadkiem - dodała.

Tatiana Mindewicz-Puacz podsumowała rozmowę. - Najważniejsze jest to, że jak już dochodzi do kłótni, to żeby dać sobie poczucie, że to nie jest kłótnia o końcu świata, że to nie znaczy, że coś się zmieni. To poczucie bezpieczeństwa w takiej sytuacji jest megaważne. Jeśli kochamy i szanujemy swojego partnera to trzeba powiedzieć: "Kocham cię i nie opuszczę cię aż do śmierci" - podkreśliła psychoterapeutka.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz na platformie Player.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Justyna Piąsta

Źródło zdjęcia głównego: Mateusz Grochocki/East News

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości