Styl życia

Trzy kobiety oswajają śmierć. "Żałoba to coś więcej niż smutek"

Styl życia

Autor:
Oskar
Netkowski
Reporter:
Alicja Myśliwiec
Oswajając odchodzenie
Dzień Dobry TVNOswajając odchodzenie

Statystycznie Polak dwa razy odwiedzi zakład pogrzebowy w swoim życiu. Lęk przed śmiercią jest normalny i ludzki, natomiast lęk przed rozmową o śmierci jest kwestią edukacji. Tematem odchodzenia dwa razy częściej interesują się kobiety niż mężczyźni.

Jak oswoić śmierć?

Kobiety często rozmawiają o śmierci w Internecie. Dodatkowo wybierają związane z nią zawody. Zainteresowanie często zaczyna się od trudnych doświadczeń. Renata o śmierci nagrywa podcasty.

- Bliskie doświadczenie śmierci przez śmierć męża, ale i przez dwie choroby nowotworowe sprawiły, że chcę wiedzieć o tym dużo. Pomagają mi w tym czaszki, które są ze mną od lat. 4 lata temu było ich ponad 300, a teraz nie liczę - mówiła.

- Oswajam śmierć przez opowiadanie o trudnych rzeczach i historiach - o umieraniu, o pochówkach i o tym, jak różni ludzie i różne kultury radzą sobie z tym szalenie trudnym tematem - dodała.

Jak przeżyć żałobę?

Sprawami ostatecznymi zajmuje się Anja Franczak - certyfikowana towarzyszka w żałobie. Przebywa z rodzinami zmarłych i pomaga im zrozumieć istotę żałoby.

- Kiedy weszłam w żałobę po stracie dziecka, czułam się zagubiona. Moja rodzina i przyjaciele chcieli mi pomóc, ale nie wiedzieli jak. Zawód jaki wykonuję to towarzyszka w żałobie. Wspieram osoby po stracie bliskiej osoby. Polega to na edukacji - zdradziła ekspertka.

- Wokół tematu żałoby istnieje wiele mylnych przekonań - że ma trwać rok, wyglądać tak i tak. Ja poszerzam to pole normalności. Żałoba to coś więcej niż smutek. To cały wachlarz emocji. To nie tylko smutek, tam jest bardzo dużo miłości - podsumowała.

Rozmowy o śmierci w sieci

Temat odchodzenia połączył Anię i Agnieszkę. Poznały się w sieci i założyły dom pogrzebowy. Dzisiaj pomagają ludziom, którzy żegnają swoich bliskich. Swoją pracę traktują jak misję.

- Brakowało mi takiej przestrzeni w Internecie, gdzie można byłoby o tym porozmawiać. Gdzie trafiają nasi bliscy, jak wygląda opieka nad nimi. Śmierć w moim życiu pojawiała się od dziecka. Babcie czy rodzina zabierały mnie na pogrzeby - mówiła Agnieszka Beczek, właścicielka domu pogrzebowego.

- Moja mama chorowała na raka, kiedy miałam 5 lat. Wtedy już rodzina uświadamiała mnie, czym jest śmierć - dodała Anna Nazimek, właścicielka domu pogrzebowego.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl.

Zobacz także:

Autor:Oskar Netkowski

Reporter: Alicja Myśliwiec

Pozostałe wiadomości