Styl życia

Od 30 lat opisuje zbrodnie wojenne. "Byłam w autobusie, który wyleciał w powietrze"

Styl życia

Autor:
Aleksandra
Matczuk
Reporter:
Marcin Sawicki
„Stykam się z wielkim złem” – wywiad z Christiną Lamb
„Stykam się z wielkim złem” – wywiad z Christiną Lamb Dzień Dobry TVN
wideo 2/7

Christina Lamb to korespondentka wojenna, która od 30 lat jeździ po całym świecie, by pisać o wojnach i konfliktach. Kobieta była świadkiem ogromnych tragedii ludzkich. Dlaczego wykonuje ten zawód? Czy w swojej pracy spotyka ludzi, którzy dają jej nadzieję na lepszy świat? O tym opowiedziała w Dzień Dobry TVN.

Christina Lamb o pracy korespondentki wojennej

Christina Lamb to amerykańska korespondentka wojenna., która opisuje zbrodnie wojenne oraz gwałty dokonywane na kobietach. Do tej pory pracowała m.in. w Afganistanie, Iraku czy Syrii, a niedawno wyjechała do Ukrainy. - Od ponad 30 lat jeżdżę po całym świecie, pisząc o wojnach i konfliktach - powiedziała.

Jej praca wiąże się z dużym niebezpieczeństwem. - Napadli na mnie Talibowie, innym razem hotel zaatakował zamachowiec samobójca. Byłam też w autobusie, który wyleciał w powietrze - wyjaśnia. - Najbardziej zagrożona byłam, gdy zostałam porwana przez wywiad pakistański - dodała.

Mimo ryzyka, Christina cały czas aktywnie działa w swoim zawodzie. - Stykam się z wielkim złem, ale napędza mnie co innego - podkreśliła. - W tych miejscach jestem też świadkiem wspaniałych rzeczy, ludzi, którzy mimo wszystko mają wielką odwagę (...) spotkałam cudownych, młodych ludzi - dodała.

Co wojna robi kobietom?

Korespondentka wydała książkę, w której skupiła się na opisaniu zbrodni wojennych. "Nasze ciała - ich pole bitwy. Co wojna robi kobietom" nie jest publikacją dającą nadzieję, ale zwracającą uwagę na tragiczne historie, jakie dotykają kobiety podczas wojen. Autorka skupia się na mrocznych stronach konfliktów, by przerwać milczenie dotyczące nieszczęść, z którymi muszą się mierzyć ich ofiary.

Christina przyznała też, że spotyka na swojej drodze osoby, które tę nadzieję mogą dawać. - Faktycznie spotkałam też bohaterów i czasem są to mężczyźni. To przypadek pewnego pszczelarza z Aleppo w Syrii - wyjaśnia. - Ten człowiek zaczął któregoś dnia rozmyślać, że wśród pszczół to królowa rządzi i jak pszczoły świetnie sobie dają radę, a potem dostrzegł, że w jego kulturze kobietom nie wolno zabierać głosu i są gorzej traktowane. Na koniec ten zupełnie prosty człowiek, ryzykując swoim życiem, pomógł setkom kobiet porwanych i gwałconych przez ekstremistów - dodała dziennikarka.

Autorka książki "Nasze ciała - ich pole bitwy. Co wojna robi kobietom" rozmawiała też z 16-latką regularnie gwałconą przez Islamistę. Wydarzenia z jej życia były dramatyczne, jednak dziewczyna postanowiła podzielić się swoją tragedią. Nastolatka oznajmiła korespondentce, że chce o tym mówić "bo ludzie muszą znać prawdę i nie mogą udawać, że nie wiedzieli".

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki zobaczysz na Player.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Aleksandra Matczuk

Reporter: Marcin Sawicki

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Pozostałe wiadomości