Tragedia w Prusicach. Postrzelony 9-latek nie żyje

policja
Prusice. 9-letni chłopiec nie żyje
Źródło: dies-irae/Getty Images

Dziewięcioletni chłopiec z Prusic, który został postrzelony przez ojca, nie żyje. Dziecko przebywało we Wrocławskim szpitalu. To kolejna ofiara rodzinnej tragedii, do której doszło 28 marca na Dolnym Śląsku. Co służbom udało się ustalić w tej sprawie?

Dalsza część artykułu dostępna jest pod materiałem wideo.

DD_20240929_Morderstwo_XNEWS
Kulisy zbrodni, która wstrząsnęła Polską
Źródło: Dzień Dobry TVN

9-letni chłopiec z Prusic nie żyje

Postrzelony 9-latek trafił do szpitala w piątek, 28 marca. Mimo usilnych prób pracowników Dolnośląskiego Szpitala Specjalistycznego im. Tadeusza Marciniaka we Wrocławiu chłopiec nie przeżył. To kolejna ofiara rodzinnej tragedii, w której zginęła jego 5-letnia siostra oraz babcia.

Tragedia w Prusicach

Według ustaleń śledczych 51-letni funkcjonariusz Służby Więziennej po kłótni z żoną miał strzelać z prywatnej broni. Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu przekazała, że "po oddaniu strzałów w kierunku dzieci sprawca zdarzenia próbował popełnić samobójstwo". Zapowiedziano, że mężczyzna zostanie "natychmiast zawieszony i nie wróci do służby".

- Nic nie wskazuje, aby to zdarzenie miało związek z pełnieniem służby czy też łączyło się z czynnościami służbowymi - przekazał dyrektor generalny Służby Więziennej płk dr Andrzej Pecka.

Obecnie napastnik przebywa w szpitalu we Wrocławiu, jego stan jest bardzo ciężki, przeszedł już co najmniej jedną operację.

Więcej na ten temat przeczytasz na tvn24.pl.

Zobacz także:

Jak przekazać 1,5% na Fundację TVN? Kliknij w obraz
Jak przekazać 1,5% na Fundację TVN? Kliknij w obraz
podziel się:

Pozostałe wiadomości