- W lesie nieopodal Puław grzybiarze znaleźli dwa psy przywiązane stalową linką do drzewa. Jeden z nich został uduszony, a drugi uciekł tuż po uwolnieniu
- Policja wciąż prowadzi w tej sprawie śledztwo. Fundacja Po Ludzku Do Zwierząt - Przyjazna Łapa opublikowała na Facebooku zdjęcia psów, licząc na pomoc w ustaleniu sprawcy okrutnego czynu
- Za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności
Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo:
Makabryczny widok w lesie pod Puławami
W czwartek, 6 listopada grzybiarze spacerujący po lesie w miejscowości Trzcianki w gminie Janowiec natknęli się na wstrząsający widok. Do jednego z drzew przywiązano dwa psy stalową linką. Jeden z nich nie żył, a drugi zdołał uciec tuż po uwolnieniu. O zdarzeniu poinformowała nadkomisarz Ewa Rejn-Kozak, oficer prasowa puławskiej policji.
"Pies był przywiązany do drzewa, na szyi miał zawiązaną stalową linkę z pętlą samozaciskową. Jak próbował się oswobodzić, położyć lub uciec, to pętla mu się zaciskała" - przekazała w rozmowie z PAP.
Jak ustalono, oba psy były dorosłymi kundlami jasnej maści, prawdopodobnie z jednego miotu. Mundurowi podkreślają, że drugi czworonóg - ten, któremu udało się przeżyć - był bardzo pobudzony i agresywny, dlatego po uwolnieniu uciekł w głąb lasu. Policjanci z Puław wciąż prowadzą dochodzenie, które pomoże im ustalić, kto dopuścił się tak okrutnego czynu. W sieci opublikowano zdjęcia psów, które wcześniej znalazła Fundacja Po Ludzku Do Zwierząt - Przyjazna Łapa. Funkcjonariusze liczą, że ktoś rozpozna zwierzęta i pomoże im w namierzeniu sprawcy.
Policjanci apelują o pomoc w poszukiwaniach sprawcy
Na dramatyczne odkrycie zareagowała Agnieszka Wójcik, prezes Fundacji Po Ludzku Do Zwierząt - Przyjazna Łapa.
"To karygodny i wstrząsający czyn. Nawet jeśli ktoś chciał pozbyć się psów, mógł je po prostu wypuścić. Na pewno ktoś by je znalazł, zabezpieczył, powiadomił odpowiednie służby. Zawsze można zadzwonić do nas, do fundacji, by wspólnie pomóc znaleźć zwierzętom nowy dom" - podkreśliła w rozmowie z PAP.
Agnieszka Wójcik dodała przy tym, że organizacje pomagające zwierzętom wciąż spotykają się z przypadkami bestialstwa wobec czworonogów. Jej zdaniem, konieczne jest zwiększenie świadomości społecznej dotyczącej odpowiedniego traktowania zwierząt oraz bardziej surowe egzekwowanie przepisów o ich ochronie.
Za zabijanie lub znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem grozi kara do pięciu lat więzienia. Policja apeluje do osób, które mogły być świadkami podejrzanych działań w okolicach Trzcianek, o pilny kontakt z komendą w Puławach.
Zobacz także:
- Ma kropki zamiast pasków. Odnaleziono zebrę, która jest prawdziwym cudem natury
- Fauna cmentarna - kto mieszka między grobami? Na jednej z nekropolii rozgościł się łoś
- Z Kutna do Nigerii. Niezwykła podróż polskiego bociana czarnego
Autor: Aleksandra Kokot
Źródło: Facebook
Źródło zdjęcia głównego: Getty Images/Jacek Kadaj, Facebook/Fundacja Po Ludzku Do Zwierząt - Przyjazna Łapa