Newsy

Legendarny samochód z filmu "Szybcy i wściekli" sprzedany. Podczas aukcji padł rekord

Newsy

x-news

Paul Walker – amerykański aktor, producent filmowy i telewizyjny oraz model - na zawsze zostanie w pamięci fanów jako gwiazda serii "Szybcy i wściekli". Wielki miłośnik samochodów zginął w wypadku w 2013 roku. Media obiegła właśnie informacja, że jedno z aut z jego legendarnej kolekcji zostało sprzedane. Kwota przeszła najśmielsze oczekiwania.

Paul Walker i jego kolekcja samochodów

Paul Walker zapisał się w pamięci widzów jako bohater kultowej serii filmów "Szybcy i wściekli". Aktor fanem samochodów był nie tylko na planie zdjęciowym, ale również w życiu prywatnym. Gwiazdor posiadał pokaźną kolekcji aut. Po jego śmierci podjęto jednak decyzję o sprzedaży części "dobytku". W zeszłym roku na aukcji wystawiono 21 samochodów, a kwota, jaką udało się uzyskać, wyniosła 2,3 mln dolarów.

Pamiętacie pomarańczowy samochód, którym Paul Walker jeździł w filmie? Auto po wystawieniu na licytację cieszyło się sporym zainteresowaniem. Nic dziwnego, w końcu kultowy pojazd ma nie tylko ekskluzywne wyposażenie, ale także niecodzienną historię. Pomarańczową "rakietę" zbudowano specjalnie na potrzeby filmu w warsztacie The Shark Shop w Kalifornii. Za grafiki odpowiedzialny był natomiast Troy Lee Designs.

"Szybcy i wściekli" - licytacja kultowego samochodu

Samochód Paula Walkera licytowano podczas aukcji Barrett-Jacksona. Teraz można już powiedzieć, że jest to najdroższa Supra, jaką udało się sprzedać w Las Vegas. Ile kosztowała?

Pomarańczowe auto, które widzieliśmy zarówno w "Szybcy i wściekli" jak i w "Za szybcy, za wściekli" pobiło rekord. Nowy właściciel zdecydował się zapłacić za Toyotę Supra Mark IV aż 550 tys. dolarów.

Kultowa Toyota Supra Paula Walkera z „Szybkich i wściekłych” idzie pod młotek. Zobacz wideo:

Zobacz także:

Wendzikowska: "Paul Walker był uzależniony od adrenaliny"

Kultowe samochody w autorskim wydaniu, czyli miłośniczki motoryzacji i ich ukochane "Maluchy"

Te samochody poradzą sobie w każdych warunkach. Są małe, ale ich cena zwala z nóg

Autor: Nastazja Bloch

Pozostałe wiadomości