Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński o wspólnym pisaniu książek
"Szaleństwo i śmierć spłyną z gór" to kolejna część z cyklu śledztwa profesorowej Szczupaczyńskiej. Jej autorami są Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński, ale książki z tej serii wydają pod pseudonimem Maryla Szymiczkowa. - Bo konsekwencja też jest ważna, czasami. Kiedy pierwszy raz pisaliśmy, pierwszy tom, 10 lat temu, to był to eksperyment. Nie wiedzieliśmy, czy to się powiedzie i woleliśmy się zasłonić pseudonimem. Gdyby była to klęska, to zawsze można było zwalić na Marylę Szymiczkową i nikt by nie wiedział, że to my - powiedział w Dzień Dobry TVN Piotr Tarczyński.
- Też chcieliśmy oddzielić od innej naszej działalności, takie poważnej i też pokazać, że to jest wspólne, że to nie jest moja nowa książka, a Piotr tam tylko sprząta i zamiata, tylko obaj faktycznie od początku do końca piszemy wspólnie. Teraz po tych iluś latach, szósty tom, w nowej szacie graficznej, widzimy, że zyskujemy nowych czytelników. To jest super. Jest to prawo serii, więc mamy trochę czytelników, którzy czekają, trochę zupełnie nowych, którzy dopiero zapoznają się z cyklem. Książki można czytać osobno, więc można zacząć od tego tomu - tłumaczył Jacek Dehnel.
Pisarze zapytani o to, jak wygląda ich wspólna praca nad książką, odpowiedzieli, że mają już opracowany swój system. - Najpierw Piotr bierze na warsztat ten kolejny moment, ponieważ idziemy chronologicznie z tym cyklem, nowy moment historyczny, 2-3 lata po ostatnim tomie. Wyszykuje, robi kwerendę historyczną, wyszukuje ciekawy moment, w którym coś się dzieje, coś atrakcyjnego, coś, co będzie się łączyło z głównym motywem zbrodni - wyjaśnił Jacek Dehnel. - Później sobie opracowujemy, piszemy streszczenie tej książki zanim powstanie sama książka. Mamy takie streszczenie, gdzie mamy doskonale rozpisaną fabułę, zbrodnię - kto?, kogo?, za co?. Wszystko jest opisane najpierw, a później realizujemy scenariusz, który sobie napisaliśmy wcześniej - podsumował Piotr Tarczyński.
Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński o życiu w Berlinie i powrocie do Polski
- Wyjechaliśmy z powodów politycznych i wróciliśmy też trochę z powodów politycznych. Bardzo lubimy mieszkać w Warszawie. To jest nasz kraj, to jest nasze miasto, tu się dobrze czujemy - wyznał Jacek Dehnel. - Tu mamy przyjaciół, tu mamy pracę. Wyjechaliśmy do Berlina, bo sytuacja w Polsce była trudna, nie prawnie, bo prawnie nic się nie zmieniło, ale atmosfera jest trochę lepsza niż była - stwierdził Piotr Tarczyński.
Dlaczego jeszcze zdecydowali się wrócić do Polski? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Artystyczny romans Joanny Brodzik. "To było niesamowite zaskoczenie"
- Nie żyje twórczyni serii powieści "Zakupoholiczka". Sophie Kinsella miała 55 lat
- Rodzinne śledztwo połączyło trzy kobiety. "Podeszła i powiedziała: Chyba jesteśmy kuzynkami"
Autor: Katarzyna Oleksik