Koronawirus

"Co nam grozi za brak szczepienia przeciw COVID-19?" Adwokat Eliza Kuna odpowiada

Koronawirus


W mediach coraz częściej mówi się o czwartej fali pandemii oraz sposobach, jak można jej zaradzić. Niestety akcja szczepień nie rozwija się zgodnie z założeniami rządu. Pojawiają się więc nowe propozycje, aby dla osób niezaszczepionych ograniczyć swobody obywatelskie. Czy jest to zgodne z prawem? O tym opowiedziała nam adwokat Eliza Kuna.

Ograniczenia dla osób niezaszczepionych

Coraz więcej krajów zastanawia się nad ograniczeniami dla osób, które nie podjęły się szczepienia. Czy gdyby takie rozwiązania zostały wprowadzone w Polsce, to byłby zgodne z naszym prawem? Według Elizy Kuny zdrowie publiczne i ochrona obywateli przed zakażeniami, jest jednym z podstawowych obowiązków Państwa. Z tego względu ustawodawca i władza mają prawo podejmować działania celem ochrony zdrowia . W ocenie adwokat, aby było to zgodne z konstytucją, takie nakazy i zakazy muszą być wprowadzone ustawą, bowiem wpływają na swobody obywatelskie. Co więcej, specjalistka dodała, że samo nakazanie szczepienia w demokratycznym Państwie prawa wydaje się być jednak daleko idącym środkiem, z tego względu dostęp do usług powinien być zapewniony także dla niezaszczepionych np. poprzez okazanie testu bądź zaświadczenia o przechorowaniu.

Podobnie wygląda sprawa pracodawcy. Ten nie może wyrzucić nas z pracy z powodu braku szczepień, gdyż zachowanie to traktowane będzie jako dyskryminacja .

Pamiętajmy, że są pewne wyjątkowe sytuacje zdrowotne, które uniemożliwiają szczepienie. Nierespektowanie tego nosi znamiona dyskryminacji, dlatego zarówno pracodawca, jak i ustawodawca musi poszukać takiego rozwiązania, które jednocześnie zapewniałoby ochronę zdrowia publicznego, czyli ochronę nas wszystkich, ale nie stanowiłoby dyskryminacji wobec tych osób, które z przyczyn obiektywnych nie są w stanie poddać się szczepieniu

– powiedziała Eliza Kuna.

Szczepienia nie są przymusowe – dlaczego zatem możemy być karani za ich brak?

Szczepienie przeciwko COVID-19 nie jest wpisane na listę szczepień obowiązkowych . Dlaczego zatem mamy ponosić konsekwencję, skoro decyzja o przyjęciu preparatu jest dobrowolna?

- Procedura wprowadzania tego szczepienia jest przyspieszona i nie do końca zgodna ze standardami naukowymi, jakie są w stosunku do pozostałych szczepionek - powiedziała specjalistka.

Eliza Kuna zwróciła uwagę także na to, że obowiązkowe szczepionki dla dzieci nie są w sposób kategoryczny przez prawodawstwo egzekwowane. Teoretycznie istnieją kary administracyjne, które można nałożyć na rodziców, ale są to rzadko stosowane pojedyncze przypadki, które nie zawsze ostają się w razie odwołania do sądu. Zdarza się, ze sądy rodzinne ograniczają władzę rodzicielską tym rodzicom, którzy w sposób uporczywy nie stosują się do obowiązkowych szczepień.

Próby fałszowania zaświadczeń

Od niedawna w sieci oferuje się "fałszywe" szczepienia, a po nich "autentyczny certyfikat" potwierdzający przyjęcie preparatu przeciw COVID-19. Jednocześnie już od jakiegoś czasu można znaleźć ogłoszenia o sprzedaży samych paszportów covidowych lub negatywnych wyników testów.

- Tu chcę wszystkich przestrzec, o ile wcześniej mówiliśmy o wykroczeniach, tak sfałszowanie dokumentu o szczepieniu powoduje ważne konsekwencje karne. To mogą być nawet kary pozbawiania wolności od 3 do 5 miesięcy - podsumowała Eliza Kuna.

Zobacz także:

Jak pozbyć się nadmiaru wody z organizmu? Oto skuteczne sposoby

Magdalena Stępień ze łzami w oczach wyznaje: "Wiele osób skrzywdziło mnie i mojego syna"

Pijany 12-latek? W Polsce coraz młodsze osoby sięgają po alkohol. "To jest przerażające, co się dzieje"

Autor: Nastazja Bloch

Pozostałe wiadomości