Gwiazdy

Kornelia z "Hotelu Paradise" przeszła operację nosa. Czytała o sobie: "Ale masz garba" [TYLKO U NAS]

Gwiazdy

Autor:
Karolina
Kalatzi,
Justyna
Piąsta
Kornelia Głaszcz

Kornelia Głaszcz wystąpiła w 3. edycji programu "Hotel Paradise". Szybko zdobyła popularność i przekonała się, że sława to nie tylko blaski, ale i cienie. Czytała na swój temat niepochlebne komentarze. Internetowi krytycy oceniali jej nos i stwierdzali, że jest "za duży, garbaty". Kornelia postanowiła poddać się operacji, ale jak podkreśla, nie dlatego, że dotknął ją hejt. Kształt nosa był jej kompleksem od czasów dzieciństwa. Tylko nam opowiedziała o kulisach zabiegu i pokazała zdjęcia przed i po metamorfozie. Czy jest jeszcze coś, co chciałaby w sobie zmienić?

Kornelia Głaszcz z "Hotelu Paradise" była hejtowana

Karolina Kalatzi, dziendobry.tvn.pl: Dlaczego zdecydowałaś się na operację nosa?

Kornelia Głaszcz: Jestem zdania, że jeśli chcemy zrobić coś dla siebie i poprawić swój komfort życia, to trzeba to robić. To było moje marzenie, a marzenia trzeba spełniać, prawda? Tak naprawdę już od kiedy byłam nastolatką, nos był jednym z moich największych kompleksów i wiedziałam, że gdy przyjdzie moment, kiedy będę gotowa na to zarówno finansowo, jak i mentalnie, to go poprawię. Myślę, że to nie tylko zmiana wizualna, ale z operacją wiąże się również zwiększenie pewności siebie, zmiana nastawienia do wielu rzeczy.

Czy spotkał cię kiedyś hejt ze względu na to, jaki miałaś nos?

Hmm, tak naprawdę w życiu realnym nie. Przecież to normalnie, że ludzie mają garbek na nosach, ale… biorąc udział w programie "Hotel Paradise", zostałam od stóp do głów wystawiona na ocenę całej Polski. Ludzie oceniali mój wygląd w rożny sposób, zdarzały się też komentarze typu: "Ale masz garba", "Zrób operację plastyczną nosa". Teraz się z tego śmieję. Operację zrobiłam wyłącznie dla siebie, a nie z powodu nieprzychylnych komentarzy innych. Niemniej jednak jest to bardzo przykre, w jaką stronę idzie nasze społeczeństwo i cały ten internetowy świat. Obrażać kogoś za to, że ma większy nos albo na przykład za dużo kilogramów? Trochę tak jest, że sama jedną nogą siedzę w tym świecie mediów społecznościowych, ale z przykrością obserwuję, że niestety jest on coraz częściej pusty, płytki i pozbawiony wartości.

Kornelia w programie "Hotel Paradise" i tuż po operacji Źródło: Player, materiały prywatne

Co było dla ciebie najważniejsze przy wyborze lekarza? Ktoś, kto szuka tego najlepszego eksperta, na co powinien zwrócić uwagę?

Jestem zdania, że każdy z chirurgów ma swój określony styl. To tak samo jak ja, będąc makijażystką, mam swój styl malowania. Chirurg, którego wybrałam, ma styl, który w 100 proc. pasuje do moich oczekiwań. Dodatkowo przeczytałam o nim wiele dobrych opinii, dlatego też zdecydowałam się na taki, a nie inny wybór.

Dlaczego pojechałaś za granicę, żeby poddać się operacji?

Po pierwsze, nie podobają mi się nosy spod skalpela polskich chirurgów. Może to brzmi brutalnie, ale podobny efekt uzyskałabym kwasem hialuronowym bądź nićmi. Jeśli decyduję się już na tak duży krok, jakim jest operacja, to efekt musi być idealny. Tak jak sobie wyśniłam. Dodatkowo słyszałam, że wiele kobiet po operacji nosa o polskich chirurgów jeździ na poprawki za granicę. Moim zdaniem lepiej zrobić raz, a dobrze.

Jaka jest cena takiego zabiegu?

Koszt operacji za granicą to mniej więcej 9-10 tys. zł.

Kornelia Głaszcz poddała się operacji nosa Źródło: materiały prywatne

Metamorfoza Kornelii Głaszcz z "Hotelu Paradise". Efekt po operacji

Co powiedziałabyś tym, którzy zastanawiają się nad operacją?

Zrób to tylko wtedy, jeśli tego pragniesz. To ty będziesz do końca życia chodzić z nowym noskiem, nie inni.

A tym, którzy boją się tego, co powiedzą inni?

Najgorsze, co może być, to zastanawiać się, co powiedzą inni. Moje doświadczenia z czasów szkolnych, a do tego zetknięcie się z krytyką podczas udziału w "Hotelu Paradise", uświadomiło mi, że naprawdę nie można oglądać się na innych. Jeśli miałabym się przejmować wszystkimi komentarzami, które usłyszałam na swój temat, to bym się zamknęła w czterech ścianach i nie wychodziła. Tylko po co? Życie ma się tylko jedno, nie można rezygnować bądź obawiać się realizacji planów ze względu na to, co powie środowisko, znajomi, rodzina. Twoja kasa i twoje ciało, więc ty o tym decydujesz. A prawda jest taka, że bez względu na okoliczności i sytuacje ludzie zawsze będą gadać.

Co poczułaś, kiedy po raz pierwszy zobaczyłaś swój nowy nos?

Jestem przeszczęśliwa! Nie wygląda cudnie, bo jest jeszcze mocno opuchnięty. Myślę, że po zagojeniu będzie idealny!

Czy jest jeszcze coś, co chciałabyś w sobie zmienić?

Oczywiście, że tak! Ale zachowam to dla siebie i pochwale się wam ponownie, jak już to zrobię - tak samo, jak w przypadku noska. Nie lubię zapeszać.

Nos po zabiegu i przed operacją Źródło: materiały prywatne
Efekt tuż po zdjęciu gipsu Źródło: materiały prywatne

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Karolina Kalatzi, Justyna Piąsta

Źródło zdjęcia głównego: East News, materiały prywatne

Pozostałe wiadomości