Gwiazdy

Ewa Minge wspomina zmarłych bliskich i publikuje zdjęcia z cmentarza

Gwiazdy

Autor:
Justyna
Piąsta
Ewa Minge

Ewa Minge podzieliła się z fanami refleksją na temat przemijania. Wielu jej bliskich już odeszło, ale projektantka nie czuje się samotna. Stara się pielęgnować wspomnienia o nich i doceniać to, co było jej dane z nimi przeżyć.

Ewa Minge - kariera

Ewa Minge jest jedną z najpopularniejszych polskich projektantek, które osiągnęły międzynarodowy sukces. Od blisko 30 lat działa w branży modowej, a jej kolekcje były prezentowane na największych i najbardziej prestiżowych pokazach, m.in. w Paryżu, Mediolanie, Nowym Jorku czy Berlinie.

#BezCukru z Oskarem Netkowskim

#BezCukru 12. Filip Pawlak o stygmatyzacji, niepełnosprawności i walce o swoje prawa
#BezCukru 12. Filip Pawlak o stygmatyzacji, niepełnosprawności i walce o swoje prawa Dzień Dobry TVN Online
wideo 2/12

Prężnie rozwija swoją karierę, ale priorytetem zawsze byli dla niej bliscy. Minge ma dwóch synów, 31-letniego Oskara oraz 26-letniego Gaspara. W 2017 roku projektantka po raz drugi wyszła za mąż za swojego wieloletniego partnera Jerzego Woźniaka. Oprócz rodziny, którą stworzyła, równie ważna jest rodzina, w której się wychowała. Ewa często opowiada o tym w mediach społecznościowych.

- Urodziłam się w rodzinie, gdzie szacunek do drugiego był absolutną podstawą obok lojalności i uczciwości emocjonalnej. Relacje budowane na czystej miłości i piękne związki międzyludzkie. Ta rodzina dała mi siłę i zdefiniowała mój charakter. Wdzięczna jestem za moje korzenie i choć zasadziłam swoje drzewo, to każdego dnia widzę ptaki z przeszłości, które cieniem siadają na jego gałęziach, by ochronić mnie czasem przed oślepiającym słońcem - wyznała jakiś czas temu gwiazda.

Ewa Minge wspomina bliskich

Część rodziny Ewy Minge odeszła już z tego świata. Projektantka wyznała, że odwiedzanie cmentarza, gdzie zostali pochowani, przynosi jej pewnego rodzaju ulgę.

- Lubię przegadać swoje problemy i radości z mamą, ale i dziadkami, ciotkami, wpadam do kuzynki... Lubię popłakać nad czarnym granitem i poklepać ciężką płytę na odchodne, tak jak poklepuje się przyjaciela. Niby nieistotne, co w ziemi, niby są blisko nas kiedy tylko zechcemy, ale miejsce prochów ma magiczne znaczenie, jest ławeczką na skwerku naszego życia, jest przystankiem (...). Nie każdy może, nie każdy potrafi, nie każdy chce pamiętać swoją historię. Ja jestem wdzięczna losowi za pamięć, za rodzinne opowieści i rozplątanie wielu zależności - napisała Minge na Instagramie.

Projektantka z góry uprzedziła, by nie doszukiwać się kontrowersji w tym, że opublikowała zdjęcia z cmentarza.

- Miejsce jak każde inne. Kiedy zrozumiemy, że jest to swoisty park z najcenniejszymi okazami naszych emocji i naszej historii, przestaniemy być samotni w tym trudnym świecie, który nigdy nie był łatwy... Poza szczęśliwym, beztroskim dzieciństwem, o ile dane było nam go doświadczyć... Mnie było - podkreśliła Ewa.

Fani docenili poruszającą opowieść Minge o bliskich. "Pięknie opisane, aż łza po policzku spływa", "Uwielbiam Pani myśli. Zawsze w punkt i zawsze z głębią", "Uwielbiam te przystanki, te pogaduchy i poklepywania po czarnym granicie .Jestem wdzięczna za każde ziarenko cudownych wspomnień", "Właśnie to miejsce przynosi mi spokój i ukojenie, czasami też łzy. Wiem, że właśnie tutaj nie jestem sama" - czytamy w komentarzach opinie internautów.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Justyna Piąsta

Źródło zdjęcia głównego: Kamil Piklikiewicz/East News

Pozostałe wiadomości