Zdrada finansowa w życiu Edyty Górniak. "Mam stan przedzawałowy"

Edyta Górniak
Zdrada finansowa w życiu Edyty Górniak
Tuż przed końcem roku Edyta Górniak podsumowała minione miesiące, które obfitowały w sukcesy, ale też w bolesne doświadczenia. Najtrudniejszym z nich okazało się odkrycie finansowego oszustwa, którego ofiarą padła. Okazało się, że osoba, której zaufała piosenkarka, przez lata działała na jej niekorzyść.

Edyta Górniak o oszustwie finansowym

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:

14270220_edyta-gorniak-o-milosci-nie-tylko-do-muzyki_720P
Edyta Górniak o miłości nie tylko do muzyki

Edyta Górniak podsumowała minione miesiące, przyznając w jednym z wywiadów, że 2025 był pełen zarówno sukcesów, jak i trudnych momentów. Największym wyzwaniem okazało się oszustwo finansowe, które wyszło na jaw. Jak ujawniła gwiazda, osoba, której ufała, jej księgowa, dopuściła się przekrętów. Przez lata wokalistka była okradana, wierząc, że wszystkie rozliczenia są w porządku.

- Niestety muszę przyznać trochę ze wstydem, po prawie trzech latach intuicji, że nie wszystko się zgadza w mojej księgowości - ujawniła piosenkarka w rozmowie z Filipem Borowiakiem dla Wirtualnej Polski.

Choć widziała pewne błędy, za każdym razem tłumaczyła je sobie brakiem wiedzy. Nie spodziewała się, że kobieta kobiecie może wbijać nóż w plecy. W połowie roku dowiedziała się, że była okradana.

- Narosło bardzo dużo różnych problemów przez kilka lat. Przy okazji jestem naprawdę szczerze wdzięczna Urzędowi Skarbowemu w Łodzi, który bardzo mi pomógł. Pomogła mi policja - mówiła.

- Obecnie sprawa jest w prokuraturze. Bardzo trudny temat. Powiem wprost. Jestem kobietą, matką, samotnie wychowuję mojego syna. Nie mam męża, brata, ojca. Szkoda, że kobieta kobiecie, bo to była pani księgowa, potrafi z premedytacją po prostu doprowadzić do takiej sytuacji, że mam stan przedzawałowy. A naprawdę tak było w tym roku - stwierdziła Edyta Górniak.

Edyta Górniak po raz kolejny padła ofiarą oszustwa

Wokalistka przyznała, że niestety nie jest to pierwsza sytuacja, w której ktoś, komu zaufała, zawiódł jej oczekiwania. Wspomniała również o byłym menedżerze, któremu powierzyła ważne obowiązki, jednak współpraca szybko dobiegła końca z powodu nieprawidłowości w dokumentach i rozliczeniach.

- Kiedy artysta stoi przed mikrofonem, to nie patrzy w papiery. Kiedy stoi w studiach nagraniowych, ma przymiarki, pracuje z aranżerami, z dyrygentami, to nie patrzy w papiery. Więc nie dosyć, że zostałam oszukana i zdradzona finansowo, to potem dostałam atak od mediów - podkreśla gwiazda. Jak dodała, obecnie w jej firmie trwa audyt, który ma wyjaśnić wszystkie nieprawidłowości. Wyraziła nadzieję, że sprawa zakończy się pozytywnie. Nie ukrywała przy tym, że trudnym momencie brakowało jej poczucia bezpieczeństwa u boku bliskiej osoby.

- Poczułam się taka bardzo bezbronna. Pierwszy raz od bardzo dawna poczułam się taka wyrwana z korzeniami - podsumowała.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości