Mateusz Janicki: narciarstwo w genach
Jazda na nartach to w przypadku Mateusza Janickiego coś więcej niż hobby – to rodzinna tradycja zakorzeniona w genach. Sport ten uprawiali jego dziadek, pradziadek i rodzice.
– Zacząłem jeździć, jak miałem 6 lat i wtedy zaprotestowałem. Potem, jak miałem 8 lat, to zaczęło się prawdziwe jeżdżenie – wspomina Janicki.
Mateusz ma specjalne pomieszczenie przed domem, w którym dba o sprzęt i przygotowuje go do sezonu.
– To jest miejsce, w którym przygotowuję narty do sezonu. Główne przygotowanie oddaję do serwisu, ale ponieważ moi synowie startują, a ja też jeżdżę, mam własny serwis. Tutaj mam swoją enklawę – puszczam radio i przygotowuję narty do zawodów. Całe przygotowanie dwóch par nart, krawędzie, to jakieś 40 minut – mówi.
Dzięki własnemu doświadczeniu i narciarskim tradycjom potrafi nie tylko rozwijać swoje umiejętności, ale także inspirować kolejne pokolenia, przekazując im miłość do białego szaleństwa.
Pomoc przez sport: charytatywne zawody
Mateusz Janicki wykorzystuje również sport, by pomagać, a historia zaangażowania jego klubu w akcje charytatywne ma bardzo osobisty charakter.
- Jeden z naszych członków klubu miał udar – Krzysiu Graczyk. My przez kilka lat jako klub robiliśmy zawodowy dla niego. Teraz jego rehabilitacja się ustabilizowała, ale jego rodzice wymyślili, by dalej dzielić się pomocą. W tym roku 24 stycznia na stoku Długa Polana w Nowym Targu zawody charytatywne. Zaczynamy od biegu noworocznego. Biegniemy dla Maurycego i Sebastiana – podsumował.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Jak wybrać najlepszą odzież snowboardową? Jakie cechy powinno mieć ubranie na snowboard?
- Mają tylko 10 i 12 lat, a są najlepszymi snowboardzistami na świecie. Jak wychować młodego sportowca?
- Narty dla początkujących, czyli zima nasza. Jak szybko nauczyć się jeździć?
Autor: Nastazja Bloch
Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN