W Boże Narodzenie straciła ciążę. Joanna Lazer: "To było pęknięcie serca, o którym nikt nie uczy"

Poruszające wyznanie Joanny Lazer. "To są moje pierwsze szczęśliwe święta"
Poruszające wyznanie Joanny Lazer. "To są moje pierwsze szczęśliwe święta"
Źródło: Paweł Wrzecion/ MW MEDIA
Joanna Lazer, wokalistka zespołu Red Lips, podzieliła się w mediach społecznościowych osobistym i poruszającym wpisem związanym z Bożym Narodzeniem. Opowiedziała o bolesnym doświadczeniu straty ciąży, zaznaczając, że dziś – jako szczęśliwa mama – pragnie dodać otuchy kobietom mierzącym się z podobnym bólem.
Artykuł w skrócie:
  • Joanna Lazer, wokalistka zespołu Red Lips, opublikowała w sieci poruszający wpis. Artystka wróciła w nim do bolesnych wspomnień związanych ze stratą ciąży, która miała miejsce cztery lata temu.
  • Gwiazda, która dziś jest szczęśliwą mamą, zaapelowała do swoich fanek, by nie traciły nadziei, gdy stracą ciążę.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:

DD_20250905_Poronienie_napisy
Nowe prawo wspiera kobiety po stracie ciąży - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Joanna Lazer poroniła w Boże Narodzenie

Internet w grudniu zalewa fala idealnych obrazków – uśmiechnięte rodziny przy choince, kolorowe bombki, świąteczne światło.

- To jest piękne. Naprawdę! – przyznała Joanna Lazar w swoim wpisie.

Jednak dla niej święta od zawsze były czymś więcej niż dekoracją. To moment zatrzymania, czas refleksji, a czasem… bolesnej ciszy.

Cztery lata temu chciała, aby ten okres zniknął z kalendarza. Nie było kolęd ani choinki – był szpital i oddział patologii ciąży. Czekała na zabieg, który miał zakończyć coś, co dopiero zaczęło się w niej rodzić.

- To było moje pierwsze poronienie. Pierwsze pęknięcie serca, o którym nikt nie uczy, jak się je składa z powrotem – wspomniała.

Do tej pory pamięta zapach szpitala, odgłosy korytarza i poczucie, że świat idzie dalej, podczas gdy w niej wszystko się zatrzymało.

Wzruszające słowa Joanny Lazer. Tak wsparła inne kobiety

Jak przyznała artystka w dalszej części wpisu, choć jej droga do macierzyństwa była trudna, widok jej syna wynagrodził bolesną przeszłość.

- Cztery lata później trzymam w ramionach mojego syna. Żywego. Ciepłego. Prawdziwego. I wiem, że tamte - najciemniejsze - święta nie były ostatnim rozdziałem. To była droga. Bardzo trudna, ale prowadząca do życia - napisała.

Joanna Lazer wykorzystała swoje wyznanie, by bezpośrednio zwrócić się do kobiet, które mają podobne doświadczenia.

- Jeśli czytasz to dziś i czujesz, że święta cię omijają… Jeśli boli cię każdy rodzinny kadr, każda bombka, każde "Wesołych"... Jeśli jesteś w miejscu, w którym ja byłam wtedy - chcę, żebyś wiedziała jedno - to nie jest twój koniec - podkreśliła.

- Jeśli dziś jesteś w mroku - proszę, oddychaj… Przetrwaj ten czas. Nawet jeśli jedyne, co możesz zrobić, to po prostu być. Bo czasem największym cudem jest to, że nie przestajemy wierzyć, nawet wtedy, gdy serce jest w kawałkach. To są moje pierwsze szczęśliwe święta. I wierzę, że twoje są jeszcze przed tobą - podsumowała.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości