Dorota Gardias w szczerym wywiadzie o chorobie nowotworowej. "Najpierw pojawiła się ogromna panika"

Gwiazdy

Autor:
Sabina
Zięba
Reporter:
Oskar Netkowski
Dzień Dobry TVNDorota Gardias o raku piersi. "Komunikat, że jest to nowotwór sprawił, że zesztywniałam"

Media obiegła szokująca informacja. Dorota Gardias ujawniła, że zmaga się z chorobą nowotworową, a już wkrótce przejdzie operację. Gwiazda postanowiła podzielić się z opinią publiczną tą wiadomością, by zmobilizować kobiety do badań. Rozmawiała także z redaktorem dziendobry.tvn.pl, Oskarem Netkowskim.

Dorota Gardias - nowotwór piersi

Choć dopiero teraz media obiegła informacja, że Dorota Gardias zmaga się z nowotworem piersi, sprawa ciągnie się już od dłuższego czasu. Pogodynka wykryła bowiem guzek już dwa lata wcześniej, jednak wtedy lekarz powiedział jej, że ma się nie przejmować, tylko go obserwować. Tłumaczył jej, że kobiety mają różne guzki, np. włókniaki, które nie są groźne. Inny specjalista wyjaśnił jej z kolei, że panie często same "hodują" sobie nowotwory, ponieważ nie zwracają uwagi na wykryte nieprawidłowości i nie wiedzą, że mogą się one później "zezłośliwić". Gwiazda TVN zareagowała dopiero wtedy, gdy organizm dał jej znać, że dzieje się z nim coś niedobrego.

Po dwóch latach ta sama pierś zaczęła dawać sygnały. Organizm zaczął wysyłać alarmy. Pojawiło się ciągnięcie w piersi i jeszcze inne rzeczy

- wyznała Dorota Gardias.

Gdy prezenterka usłyszała diagnozę, była bardzo poruszona. Hasło "nowotwór" wywołało u niej strach, który podyktowany był jej niewiedzą. Kiedy z biegiem czasu zaczęła przyswajać informacje, rozmawiać z lekarzami i czytać na temat tej choroby, postanowiła podejść do niej ze spokojem ducha i pozytywnym nastawieniem.

- Mam dużo wiary w to, że będzie dobrze. (...) Choć faktycznie ten pierwszy komunikat, że to jest nowotwór sprawił, że zesztywniałam. To był ogromny stres. (...) Najpierw pojawiła się ogromna panika. (...) Był taki moment, że nie było łatwo, bo psychika jednak trochę dostała, ale teraz jestem pozytywnie nastawiona. Wiem, że jestem w dobrych rękach - powiedziała pogodynka TVN.

Dorota Gardias o nowotworze piersi

Szczęściem w nieszczęściu jest fakt, że Dorota Gardias boryka się z guzem niezłośliwym. Lekarka zapewniła ją, że to wczesny etap choroby i po wycięciu nowotworu wszystko powinno być dobrze. Pogodynka prawdopodobnie nie będzie miała chemioterapii. Z tego powodu ma w sobie dużo spokoju. Wie, że inni mają gorzej i muszą walczyć.

- Jestem w bardzo dobrej sytuacji. Trudnej, ale bardzo dobrej. Jestem bardzo pozytywnie nastawiona do tego wszystkiego i podchodzę do tego zadaniowo - jest sprawa do załatwienia i trzeba ją załatwić - stwierdziła Dorota Gardias w rozmowie z reporterem dziendobry.tvn.pl.

Obecnie aż blisko 30 proc. kobiet boryka się z guzami piersi. Wstydzą się jednak o tym mówić, nie nagłaśniają swoich problemów i je ukrywają. Dorota Gardias postanowiła wyjść temu naprzeciw i swoją postawą zachęcić panie do badań. Pragnie, by córki motywowały mamy, mamy swoje córki, a przyjaciółki siebie nawzajem. Cieszy się, że już teraz kobiety dzięki nagłośnieniu przez nią sprawy zapisują się na badania piersi.

- Po 30. roku życia regularnie kobiety powinny wykonywać USG piersi, po 40. - mammografię, ponieważ możliwość zachorowania na raka piersi wzrasta z wiekiem, a jest to problem ogromny - dodała Dorota Gardias.

Zobacz także:

Autor:Sabina Zięba

Reporter: Oskar Netkowski

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN