Gwiazdy

Agnieszka i Wojtek ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" mierzyli się z hejtem: "W czterech literach Wam się poprzewracało"

Gwiazdy

Autor:
Karolina
Kalatzi
Agnieszka i Wojtek ze ŚOPW o hejcie i marzeniach
Agnieszka i Wojtek ze ŚOPW o hejcie i marzeniach
wideo 2/20

Agnieszka Łyczakowska-Janik i Wojtek Janik to jedna z tych par, które podczas finału "Ślubu od pierwszego wejrzenia" powiedziały sobie "tak". Między tą dwójką iskrzyło już od pierwszego spotkania. Dziś są szczęśliwi i wychowują córeczkę, Antosię. Niestety popularność to nie tylko blaski, ale również cienie - Agnieszka i Wojtek na swojej drodze spotkali się również z hejtem. W rozmowie z redaktorką serwisu Dzień Dobry TVN opowiedzieli o przykrych sytuacjach, których doświadczyli.

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Agnieszka i Wojtek zmierzyli się z hejtem

"Ślub od pierwszego wejrzenia" to program, który wzbudza wiele emocji - widzowie śledzą losy uczestników w trakcie, jak i po emisji formatu. Niestety popularność ma swoje dobre i złe strony. Przekonali się o tym Agnieszka i Wojtek, którzy poza fanami, którzy im kibicują, mają również tych, którzy zostawiają raniące komentarze.

- Są pewne osoby, które nie wiadomo z jakich przyczyn piszą, że "wyszło Wam w związku, to po co jeszcze otwieracie firmę. W czterech literach Wam się poprzewracało" - wyznał Wojtek.

Ślub od pierwszego wejrzenia, sezon 5, odcinek 13

Ślub... : Laura tłumaczy, co spowodowało, że między nią a Maćkiem pojawiła się bariera
Ślub... : Laura tłumaczy, co spowodowało, że między nią a Maćkiem pojawiła się bariera
wideo 2/8

Zdaniem Agnieszki najgorsze jest to, że kilka razy ktoś założył fikcyjne konta ze zdjęciami ich i Antosi. Takie sytuacje były przez małżeństwo zgłaszane na policję.

W rozmowie z redaktorką serwisu Dzień Dobry TVN Karoliną Kalatzi przytoczyli jedną z sytuacji, która najbardziej nimi wstrząsnęła.

- Była taka kobieta, która z dwóch różnych kont pisała jednocześnie do mnie i do Agi. Mnie podrywała i wysyłała wiadomości, że jest nieszczęśliwa w małżeństwie, a do niej (Agnieszki - przy. red.) pisała i oczerniała mnie.

Agnieszka Łyczakowska-Janik i Wojtek Janik marzyli o dziecku

Agnieszka i Wojtek od początku chcieli zostać rodzicami. Już w trakcie trwania programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" rozmawiali o potomstwie. Życie pisze jednak różne scenariusze, a małżeństwo przeszło długą i trudną drogę do rodzicielstwa. Antonina jest wyczekanym dzieckiem. Wcześniejsze ciąże Agnieszki kończyły się poronieniami, ale zakochani nie poddali się i dziś są szczęśliwymi rodzicami.

Każda kolejna ciążą to był strach. Stres towarzyszył im cały czas - na początku bali się nawet o niej rozmawiać.

- Ja wiedziałam, że (stres - przyp. red.) nie minie do momentu, kiedy jej nie zobaczę - opowiadała Agnieszka. - Jedyne, co się zmieniło to to, że po pierwszych trzech miesiącach zaczęliśmy o tym rozmawiać. To była już nasza piąta ciąża, jak Aga weszła do samochodu powiedziała mi tylko: "jest", a ja na to, że "ok" i koniec. Nie rozmawialiśmy. Nie cieszyliśmy się przez trzy miesiące - wspominał Wojtek.

Małżeństwo nie ukrywa, że był to trudny czas. Wizyty u lekarza potwierdzały, że z małą jest wszystko dobrze, ale strach przed utratą dziecka nie znikał. Cztery poronienia sprawiły, że Agnieszka i Wojtek rozważali również adopcję.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji na Ukrainie.

Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Karolina Kalatzi

Pozostałe wiadomości