Gorące tematy

Autystyczna Ania pod opieką przemocowego ojca. "W domu dziecka było dobrze"

Gorące tematy

Autor:
Adam
Barabasz
Źródło:
Uwaga! TVN
Uwaga! TVN. Niepełnosprawna dziewczynka została pod opieką przemocowego ojca

Historia pani Grażyny wstrząsnęła widzami "Uwagi! TVN". Choć kobiecie udało się uwolnić od znęcającego się nad rodziną męża, to pod jego opieką została córka pary - dziewczynka w spektrum autyzmu. - To agresor i psychopata - uważa siostra bohaterki reportażu. Matka chce walczyć o lepszą przyszłość Ani.

Pełną cierpienia historię pani Grażyny widzowie "Uwagi! TVN" mieli okazję poznać we wcześniejszym materiale reporterów "Uwagi! TVN". Kobieta opowiedziała o wieloletnim dramacie, jaki w domu rodzinnym miał zgotować jej i dzieciom Andrzej S.

Przemoc domowa

Mimo że od traumatycznych chwil minęło niemal dziesięć lat, kobieta nadal pozostaje pod opieką psychoterapeutów. W obecności psychologa zgodziła się z nami porozmawiać.

- Nigdy wcześniej nie miałam styczności z ofiarą przemocy na tak niewyobrażalną skalę. Przemocy fizycznej, ekonomicznej i psychicznej - komentuje Magdalena Kacprzak, adwokat z Centrum Praw Kobiet w Łodzi. 

Uwaga! TVN

Uwaga! TVN: Nie żyje rodzeństwo z Płocka. Jak doszło do tragedii?
Uwaga! TVN: Nie żyje rodzeństwo z Płocka. Jak doszło do tragedii?
wideo 2/27

Rodzinny dramat pani Grażyny miał rozgrywać się w niewielkim domu na skraju lasu, kilka kilometrów od centrum Zakopanego. Najbliżsi sąsiedzi mieszkali kilkaset metrów od posesji, więc ciężko o świadków.

- Z pozoru wszystko było pięknie. On jest taki szarmancki i elegancki. Nie raz słyszałam, że tacy właśnie są psychopaci, że wśród ludzi nawet nie zaklną. Z pozoru wszystko jest pięknie, a w domu jest dramat. Uważam, że to agresor i psychopata - opowiada pani Izabela, siostra pani Grażyny.

- Cały czas jest bezkarny, cały czas robi, co chce i się śmieje. On twierdził, że jestem chora psychicznie. Owszem, pochorowałam się, ale dopiero teraz. Wcześniej chora nie byłam - dodaje pani Grażyna.

Ofiary przemocy domowej

Po tym jak Jakub, syn Andrzeja S. i pani Grażyny, sam zgłosił się na policję, mówiąc, że nie chce już mieszkać z ojcem, rodzinie został przydzielony kurator sądowy. Jakub trafił do domu dziecka, Sylwia, ich córka, także została umieszczona w domu dziecka, a rodzinie ograniczono prawa rodzicielskie.

- Powiedziałem, że chcę iść do domu dziecka. Miałem dość tego domu. Ojciec znęcał się nade mną, bił mnie paskiem albo rakietą do tenisa po głowie. W domu dziecka było dobrze, nie narzekałem. W domu, jak byłem, miałem duże problemy z nauką, tam uczyłem się lepiej. Matka czasem odwiedziła mnie w domu dziecka. W domu byłem rzadko, na święta, ale nie chciałem tam chodzić - wspomina Jakub, syn pani Grażyny.

- Ojciec znęcał się nad matką, do momentu, jak mu się po raz pierwszy postawiłem. Miałem jakieś 15 lat. Wtedy przestał się nad nią znęcać, bo bał się, że stanę w jej obronie. Nie mogłem pozwolić, żeby moją matkę bił - dodaje Andrzej, syn.

Ucieczka od przemocowego partnera

Kobieta uciekła od partnera ponad dziesięć lat temu. Musiała jednak zostawić dzieci m.in. niepełnosprawną, autystyczną Anię, która przebywa z ojcem i jego nową partnerką pod jednym dachem.

- Nawet niedawno byłem świadkiem, jak Ania chciała wejść do toalety. Weszła w butach, to ta konkubina zawołała ojca, który przyszedł i uderzył Anię w potylicę. Jak zobaczył, że patrzę, to się wystraszył. Taka była jego reakcja - opowiada Andrzej, syn pani Grażyny i Andrzeja S.

- Na dziś nadrzędnym celem jest dla nas zabezpieczenie interesów jednej z dziewczynek, która pozostaje w otoczeniu sprawcy. To rodzi nasze obawy, że jest ofiarą nadużyć z jego strony - podkreśla Magdalena Kacprzak, adwokat z Centrum Praw Kobiet w Łodzi.

Pani Grażyna za namową prawników z Centrum Praw Kobiet zdecydowała się powiadomić prokuraturę. Nie szuka zemsty, ale chce, by jej niepełnosprawna córka, która tak jak i ona, może być ofiarą, znalazła bezpieczne miejsce.

- Chciałabym zobaczyć się z dziećmi. Chciałabym, żeby mi wybaczyli. Wszystko bym im dała, serce mi pęka z miłości do nich. Bardzo ich kocham i brakuje mi ich. Nie mogę z nimi być, bo jestem chora - wyznaje pani Grażyna.

Cały reportaż można obejrzeć na stronie Uwaga! TVN.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Autor:Adam Barabasz

Źródło: Uwaga! TVN

Źródło zdjęcia głównego: Uwaga! TVN

Pozostałe wiadomości