Zwierzęta

Pies o niezwykłej woli życia. "Został zakopany żywcem, ale jakimś cudem zdołał nosem rozkopać ziemię"

Zwierzęta

Autor:
Katarzyna
Oleksik
Reporter:
Dagmara Kowalczyk
Pies o niezwykłej woli życia

Bosko to pies, który poznał człowieka z najgorszej możliwej strony. Jako szczeniak został bardzo dotkliwie pobity. W konsekwencji jest całkowicie ślepy i choruje na padaczkę. Mimo poważnych problemów ze zdrowiem i niełatwych doświadczeń zwierzak znalazł kochający dom.

Bosko - pies z niezwykłą wolą życia

Bosko jako szczeniak został skatowany łopatą. - Został zakopany żywcem, ale miał w sobie taką wolę życia, że jakimś cudem zdołał nosem rozkopać ziemię. Zobaczył to jakiś człowiek i wezwał odpowiednie służby - opowiadała w rozmowie z naszą reporterką Beata Szołtysek, właścicielka psa. Kiedy zwierzak trafił do weterynarza, okazało się, że ma połamane wszystkie żebra, a jego czaszka jest w kilkunastu kawałkach. - Zajęło się nim schronisko w Rudzie Śląskiej. Tam dochodził dochodził do siebie, ale w skutek pobicia w ogóle nie widzi dodała - wspominała pani Beata.

Kiedy pojawiła się informacja, że Bosko szuka domu, Mariusz Pisingas zdecydował, że zrobi wszystko, aby pies trafił właśnie do niego. - Miałem w życiu problemy alkoholowe i narkotykowe. Wielokrotnie doświadczałem odrzucenia. Jestem trzeźwy od 15 lat i doskonale rozumiem, że człowiek czy pies mogą potrzebować pomocy - mówił.

Pies, który kocha sport

Bosko to pies, który uwielbia aktywność fizyczną. To właśnie miłość do sportu połączyła ze sobą parę, która obecnie wspólnie opiekuje się zwierzakiem. - Nasza pierwsza randka to dziesięciokilometrowy bieg wzdłuż trasy A4. W styczniu, w nocy - wspominała pani Beata. Teraz trenują we trójkę.

- Startujemy w różnych biegach. Psa zabieramy ze sobą tylko wtedy, gdy organizator wyraża na to zgodę - dodała. Bosko, choć nie widzi, ma bardzo mocno wyostrzone węch i słuch. Na początku każdego biegu musi się wyszczekać, zaznaczyć swoją obecność. - Potem już tylko biegnie - powiedziała właścicielka czworonoga.

Mimo że Bosko jest bardzo aktywny i ma w sobie niezwykłą wolę życia, to cały czas odczuwa skutki pobicia. - Bosko cierpi na padaczkę. Co jakiś czas musimy się spotkać i skontrolować jego stan. Jego aktywność i bieganie razem z opiekunami w niczym nie przeszkadzają. To utrzymuje go w dobrej kondycji fizycznej i daje mu zastrzyk endorfin. To właśnie dzięki temu tak dobrze funkcjonuje - podkreśliła w rozmowie z naszą reporterką Barbara Pęciak, lekarz weterynarii.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl.

Zobacz także:

Autor:Katarzyna Oleksik

Reporter: Dagmara Kowalczyk

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Pozostałe wiadomości