Wykorzystują psy do polowań, a potem je porzucają. "Około 50 tysięcy rocznie"

Porzucane charty w Hiszpanii: dramat tysięcy psów
Po sezonie polowań w Hiszpanii porzuca się tysiące chartów - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN
W hiszpańskiej Andaluzji widok porzuconych chartów jest wszechobecny. Te szybkie, delikatne psy przez wieki wykorzystywano do polowań, a po zakończeniu sezonu pozostawiano na ulicy - wychudzone, wyczerpane i pozbawione opieki. Na szczęście są osoby o dobrym sercu, które próbują odwrócić ten dramatyczny los zwierząt. Jedną z nich jest Katarzyna Goldschmidt - Polka, która po przeprowadzce do Kordoby poświęciła swoje życie ratowaniu chartów.

Dramatyczny los chartów w Hiszpanii

Hiszpania od lat zmaga się z problemem porzucania zwierząt domowych. Każdego roku na ulicach ląduje średnio 300 tysięcy psów i kotów, co czyni kraj jednym z niechlubnych liderów Europy w tej statystyce. W przypadku chartów sytuacja jest jeszcze bardziej dramatyczna – choć nie istnieją oficjalne dane, organizacje prozwierzęce szacują, że porzuca się nawet 50 tysięcy chartów rocznie.

W materiale Dzień Dobry TVN reporterka Agnieszka Zielińska podkreśliła skalę problemu:

- W Hiszpanii co roku tysiące chartów ląduje na ulicy po zakończeniu sezonu łowieckiego. Aktywiści alarmują, że wiele z nich jest w stanie skrajnego wygłodzenia, dlatego domagają się zmiany prawa i większej kontroli nad polowaniami.

Porzucane charty - dlaczego akurat w Andaluzji?

Najwięcej porzuceń odnotowuje się w południowej części kraju. To właśnie tam, na rozległych równinach Andaluzji, polowania z chartami są częścią lokalnej kultury.

- Kordoba, Sewilla i Kadyks to w miarę płaski teren, gdzie historycznie wykorzystywano psy do polowań. Jest to więc coś głęboko zakorzenionego w kulturze, zwłaszcza w wiejskiej części Hiszpanii. Dla myśliwych większość z tych psów to nic innego jak narzędzia. A kiedy narzędzie się zepsuje albo zestarzeje, to po prostu się je wyrzuca i bierze nowe - powiedziała Patricia Almansa ze Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt "Galgos Del Sur".

To właśnie w tych regionach działają liczne schroniska i fundacje, które próbują ratować psy przed głodem, chorobami i śmiercią. Jednym z takich miejsc jest schronisko pod Kordobą, w którym pracuje Polka - Katarzyna Goldschmidt.

Katarzyna Goldschmidt przeprowadziła się do Kordoby w maju 2025 roku wraz z mężem i dziećmi. Już w pierwszych tygodniach pobytu zetknęła się z problemem porzuconych chartów. Widok wychudzonych psów błąkających się po poboczach dróg sprawił, że postanowiła działać.

Dziś ma pod opieką 10 adoptowanych psów, w tym aż 9 chartów. W wolnym czasie pracuje jako wolontariuszka w lokalnym schronisku – fotografuje psy, nagrywa filmy i w ten sposób pomaga psom znaleźć nowy dom. Jak zaznacza, charty najchętniej są adoptowane przez Niemców, Holendrów i Włochów.

Jak wygląda codzienność chartów w Hiszpanii? Obejrzyj materiał wideo.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki oraz Dzień Dobry TVN Extra znajdziesz też na Player.pl.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości