"Lista piosenek zakazanych" w kościele wzbudza emocje. Ksiądz: "Dla mnie to tajemnica wiary"

238A1519
Zakazane piosenki na ślubach kościelnych
Źródło: Dzień Dobry TVN
Diecezje wrocławska i włocławska zabroniły wykonywania podczas ślubów niektórych utworów Eda Sheerana czy Leonarda Cohena. Decyzje te pokazują, że granica między liturgią a osobistą modlitwą wciąż bywa trudna do wyznaczenia. Jak ją wyznaczyć? Na kanapach Dzień Dobry TVN usiedli: młode małżeństwo Sara i Adam Świądrowie, dziennikarz Damian Maliszewski oraz z ksiądz Rafał Główczyński.

Zakazane piosenki na ślubach

13 czerwca 2025 roku Sara i Adam powiedzieli sobie sakramentalne "tak" w kościele w Siewierzu, między Częstochową a Katowicami. Ten wyjątkowy dzień miał dla nich nie tylko znaczenie symboliczne, ale też bardzo osobiste. Podczas mszy panna młoda zaśpiewała piosenkę z własnym tekstem do melodii "Never Enough". Jak przyznała, była to dla niej najprawdziwsza modlitwa, pozwalająca przekazać wszystkie emocje związane z tym szczególnym momentem.

- Zgoda księdza była wymagana. Dla nas ważne było to, żeby wszystko było zgodne z liturgią, żeby była to wartość dodana, a nie nasz wymysł. Ksiądz nie miał problemu z tym. Pokazaliśmy mu tekst, bo tekst był mój. To była nasza modlitwa. Skonsultowaliśmy to jeszcze z organistą i wszystko wyszło cudowanie - powiedziała Sara Świąder.

Para młoda po czasie przyznała, że piosenka ta była nie tylko dopełnieniem ślubu, ale i wzruszającym momentem dla zebranych.

- Goście byli zaskoczeni, ale to była wartość dodana. Zostały wypełnione ich serca i dusze – powiedział Adam Świąder.

Skalę i moc muzyki podczas ślubów zna także Damian Maliszewski. 15 lat temu, 25 czerwca 2011 roku, zrobił niespodziankę swojej siostrze i zaśpiewał podczas jej ślubu utwór Leonarda Cohena "Hallelujah" w polskim przekładzie Macieja Zembatego. Nagranie szybko stało się wiralem, do dziś obejrzało je ponad 25 milionów osób na całym świecie, a o wydarzeniu pisały nawet nowojorskie portale.

- To był mój pierwszy występ, pierwszy przed rodziną. Ludzie cały czas się wzruszają, więc wygląda na to, że potrzebują tego – powiedział Damian Maliszewski, dziennikarz DDTVN, muzyk.

Zakazane piosenki w kościele. Co na to ksiądz?

W czasie liturgii powinny pojawiać się treści religijne. Ale praktyka duszpasterska przez lata była bardziej elastyczna. W Kościele funkcjonuje wiele elementów formalnie nieliturgicznych, jak gitary, schole młodzieżowe czy zespoły, które przecież są dziś powszechne.

- Przyznaję, że dla mnie też jest to tajemnica wiary, jak to kryterium doboru utworów wygląda. Natomiast faktem jest, że wrażliwości są różne. Są osoby, które uważają, że Kaliber 44 na ślubie w kościele nie przeszkadza. Ja bym tu jednak widział obiekcje. Msza święta, ślub kościelny jest czymś bardzo liturgicznym. Jestem za tym, żeby uwrażliwiać, jest to potrzebne. Rozumiem argumentacje, że są pieśni ważne dla młodej pary, które mają związek z sytuacjami życiowymi – powiedział ksiądz.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz też na Player.pl.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości