Jola Ruszczyńska o pasji do gór
Jola Ruszczyńska jest podróżniczką i pasjonatką gór. Kobieta wyznała, że je przygoda i miłość do gór pojawiła się po wypadku samochodowym. - Dachowanie, samochód do góry nogami. Nic mi się nie stało, nawet żadnej ryski nie miałam, ale troszeczkę był taki szok. Wtedy kolega, z którym pracowałam, zaproponował wyjazd do Norwegii, do Skandynawii na 5 tygodni. Przeraziło mnie to, bo praca, mąż, dziecko - powiedziała w Dzień Dobry TVN.
W porozumieniu z rodziną pani Jola zdecydowała się na wyjazd. Podczas tej wyprawy zdobyła najwyższy szczyt Norwegii. - Zupełnie przypadkowo, nawet nie wiedziałam, że ja wejdę, nie miałam rzeczy odpowiednich na to - wyznała. Ten wyjazd sprawił, że chwyciła bakcyla, zaczęła podróżować i zdobywać kolejne górskie szczyty.
Jola Ruszczyńska o najtrudniejszych górskich wyprawach
Podróżniczka zapytana o doświadczenie, które było dla niej szczególnie trudne, odpowiedziała, że każde wejście takie jest. - Decydując się na wspinaczkę, człowiek staje przed wielką górą i wtedy decyduje, czy chce iść dalej, czy chce zawrócić. Oczywiście, w każdym momencie może się wycofać. To jest taka próba, taka siła charakteru. To się też na życie przekłada. Wydaje mi się, że takie najbardziej wymagające były Himalaje. To było dwa lata temu. Ku mojemu zaskoczeniu, ja się bardzo dobrze czuję na pewnych wysokościach. Od 3,5 tysiąca wysokości. Trudniej jest, saturacja jest gorsza. Jest to bardzo wyczerpujące, człowiek na każdym zakręcie może zrezygnować. Cały figiel tu polega na tym, że podejmujemy decyzję, czy chcemy iść dalej, czy nie. Np. po zejściu z takiej góry, która jest wymagająca, na dole jesteśmy później bardzo dumni, zadowoleni, i okazuje się, że człowiek może wszystko, a wszystko gdzie siedzi - w głowie - stwierdziła nasza rozmówczyni.
Czy zdarzały się wyprawy, podczas których potrzebowała pomocy ratowników? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Zasady bezpieczeństwa w górach. Jaki sprzęt należy zabrać na wypadek lawiny?
- Śladami kina w Wiecznym Mieście. To tu "biegali Julia Roberts, Daniel Craig czy Audrey Hepburn"
- Szerokie polany, leśne dukty, czyli wypad na narty do czeskich Karkonoszy
Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik
Źródło zdjęcia głównego: East News/Michał Woźniak