Jola Ruszczyńska od lat zdobywa górskie szczyty. "Człowiek może wszystko"

Jola Ruszczyńska od lat zdobywa górskie szczyty
60 lat i wciąż na szlaku
Źródło: Dzień Dobry TVN
Jola Ruszczyńska odwiedziła 64 kraje i zdobyła wiele górskich szczytów. Jak zaczęła się jej pasja do gór? Które z dotychczasowych doświadczeń było dla niej najtrudniejsze? O tym podróżnika opowiedziała w Dzień Dobry TVN.

Jola Ruszczyńska o pasji do gór

Jola Ruszczyńska jest podróżniczką i pasjonatką gór. Kobieta wyznała, że je przygoda i miłość do gór pojawiła się po wypadku samochodowym. - Dachowanie, samochód do góry nogami. Nic mi się nie stało, nawet żadnej ryski nie miałam, ale troszeczkę był taki szok. Wtedy kolega, z którym pracowałam, zaproponował wyjazd do Norwegii, do Skandynawii na 5 tygodni. Przeraziło mnie to, bo praca, mąż, dziecko - powiedziała w Dzień Dobry TVN.

W porozumieniu z rodziną pani Jola zdecydowała się na wyjazd. Podczas tej wyprawy zdobyła najwyższy szczyt Norwegii. - Zupełnie przypadkowo, nawet nie wiedziałam, że ja wejdę, nie miałam rzeczy odpowiednich na to - wyznała. Ten wyjazd sprawił, że chwyciła bakcyla, zaczęła podróżować i zdobywać kolejne górskie szczyty.

Jola Ruszczyńska o najtrudniejszych górskich wyprawach

Podróżniczka zapytana o doświadczenie, które było dla niej szczególnie trudne, odpowiedziała, że każde wejście takie jest. - Decydując się na wspinaczkę, człowiek staje przed wielką górą i wtedy decyduje, czy chce iść dalej, czy chce zawrócić. Oczywiście, w każdym momencie może się wycofać. To jest taka próba, taka siła charakteru. To się też na życie przekłada. Wydaje mi się, że takie najbardziej wymagające były Himalaje. To było dwa lata temu. Ku mojemu zaskoczeniu, ja się bardzo dobrze czuję na pewnych wysokościach. Od 3,5 tysiąca wysokości. Trudniej jest, saturacja jest gorsza. Jest to bardzo wyczerpujące, człowiek na każdym zakręcie może zrezygnować. Cały figiel tu polega na tym, że podejmujemy decyzję, czy chcemy iść dalej, czy nie. Np. po zejściu z takiej góry, która jest wymagająca, na dole jesteśmy później bardzo dumni, zadowoleni, i okazuje się, że człowiek może wszystko, a wszystko gdzie siedzi - w głowie - stwierdziła nasza rozmówczyni.

Czy zdarzały się wyprawy, podczas których potrzebowała pomocy ratowników? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także: