Dalsza część po wideo:
Podkarpacie. Rumuńscy grzybiarze w lasach
Strażnicy leśni z nadleśnictw Dukla i Rymanów w województwie podkarpackim w ostatnim czasie wystawili obywatelom Rumunii osiem mandatów karnych. Prowadzone są kontrole dotyczące nieuprawnionego wjazdu do lasu oraz zaśmiecania terenu, których mają dopuszczać się kilkudziesięcioosobowe grupy zbieraczy.
O problemie poinformowano również Straż Graniczną i lokalną policję. W miejscach noclegu grup grzybiarzy prowadzony jest dodatkowy monitoring.
- W tym roku nie notowaliśmy zdarzeń niebezpiecznych czy gróźb z ich strony pod adresem miejscowych ludzi, ale problemem są nieuprawione wjazdy do lasu i zaśmiecanie terenu - mówił specjalista Służby Leśnej ds. ochrony mienia w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie, Łukasz Krzakiewicz.
Służba Leśna o grzybiarzach z Rumunii
Ekspert Służby Leśnej podkreślił, że chociaż do mediów docierają sygnały o wymuszaniu grzybów od polskich grzybiarzy lub ich zastraszaniu, tego typu wydarzenia nie zostały potwierdzone w żadnym z formalnych zgłoszeń. Łukasz Krzakiewicz zaapelował również o to, aby nie traktować obywateli Rumunii jak intruzów.
- Przyjmują [obywatele Rumunii - przyp. red.] te mandaty z pokorą, uiszczając karę w gotówce. Wiemy, że to ludzie ubodzy, którzy na zbieraniu runa mogą u nas zarobić na życie. Za samo zbieranie grzybów nie możemy ich traktować inaczej niż naszych rodaków, bowiem polskie prawo nie limituje możliwości zbioru luna leśnego. Dopóki nie popełniają przestępstwa i legalnie u nas przebywają, są traktowani jak każdy obywatel Unii Europejskiej - podkreślono w komunikacie na stronie Lasów Państwowych.
Zobacz także:
- Grzybobranie przyciąga Polaków. "To największa satysfakcja"
- Te gadżety ułatwią ci grzybobranie. "Przezorny zawsze ubezpieczony"
- Gdzie zbierać grzyby na Podkarpaciu? Te trzy miejscówki warto znać