Malwina Wędzikowska uratowała psa w Indonezji. "To małe stworzonko umierało na mojej piersi"

Malwina Wedzikowska_Easy-Resize
Malwina Wędzikowska odnalazła miłość na wakacjach
Źródło: Dzień Dobry TVN
Malwina Wędzikowska podczas wakacji w Indonezji odnalazła porzucone szczeniaki i postanowiła im pomóc. Z maleńką suczką Ibu połączyła ją szczególna więź. Prezenterka uratowała jej życie i teraz są nierozłączne. Co się wydarzyło? O tym opowiedziała w Dzień Dobry TVN.

Malwina Wędzikowska uratowała psa na wakacjach

Nie znamy dnia ani godziny, kiedy na naszej drodze pojawi się zwierzak, który wywróci świat do góry nogami, skradnie serce i stanie się wspaniałym przyjacielem. Przekonała się o tym Malwina Wędzikowska.

- Zacznijmy od tego, że ja nie jestem typem influencerki, która jedzie na wakacje po to, żeby ratować świat. Pojechałam sobie na wakacje po to, żeby się zresetować po nagraniu trzeciego sezonu "The Traitors. Zdrajcy". Zapisałam się tutaj na obóz surfingowy. Kiedy pewnego dnia jechaliśmy na kolejne zajęcia, naszym oczom ukazały się cztery małe oseski tygodniowe, ślepe, dosłownie stały na asfaltowej ulicy. No i ja oczywiście kazałam się zatrzymać, wzięłam te pieski na bok, ale już cały dzień nie potrafiłam przestać o nich myśleć, co dalej z nimi zrobić. Skracając historię, zaczęłam je dokarmiać, znalazłam matkę i zaczęłam też tę matkę przede wszystkim dokarmiać, dlatego że ona była tak słaba. Ledwo sobie dawała radę z karmieniem tych czterech fantastycznych osesków - opowiadała Malwina.

Jeden z piesków został bardzo dotkliwie pogryziony i był w ciężkim stanie. Wędzikowska uratowała mu życie.

- Zabrałam go szybko do pierwszej lepszej pani weterynarz. Jak potem się okazało, jest po prostu szarlatanem, bo zamiast obmyć mu te rany i jakoś zabezpieczyć, to po prostu zatruła je jakąś chemią na muchy i na robactwo. Całą noc to małe stworzonko umierało na mojej piersi. (...) Rano zawiozłam ją do sąsiedniego miasta, gdzie znalazłam już profesjonalną klinikę i te wspaniałe weterynarki przez prawie 24 godziny ratowały jej życie. Włącznie z tym, że w pewnym momencie ona straciła akcję serca i trzeba było ją po prostu reanimować - mówiła Malwina. - Kolejnego dnia nad ranem dostałam najwspanialszą wiadomość na świecie, że mała się obudziła i że chce mleczka. I tak oto ten mały osesek, jest w tej chwili półtora miesięcznym, pięknym szczeniaczkiem - dodała Malwina.

Nowy zwierzak Malwiny Wędzikowskiej

Suczka otrzymała symboliczne imię Ibu.

- Doa Ibu to jest tutaj taka indonezyjska modlitwa matki. Ibu to znaczy matka, taka kobieta, do której należy mieć szacunek. Nazwałam ją trochę przewrotnie, dlatego że psy tutaj na Lombok są bardzo źle traktowane, ponieważ według religii muzułmańskiej uważa się, że pies przynosi nieszczęście domowi. (...) Jak dobrze pójdzie, to Ibu będzie miała za jakiś czas obywatelstwo polskie - podkreśliła Malwina.

Prowadząca program "The Traitors. Zdrajcy" chce sprowadzić psa do Polski.

- Nie mam wyjścia. Wszyscy Polacy, których tutaj znam, mają już zwierzęta. Są wspaniałymi ludźmi, empatycznymi i przygarniają po dwa, trzy psy. Koty akurat są tutaj udomowiane, natomiast psy naprawdę przeżywają ogromną traumę. Żyją po prostu na ulicy, żyją z tego, co uda im się wygrzebać ze śmietnika. Najlepiej chyba radzą sobie psy przy sklepach, bo jednak jest tutaj dużo turystów, w związku z tym turyści po prostu kupują jakąś karmę i wynoszą tym psom do jedzenia, ale potwornie ciężki jest los zwierząt - stwierdziła Wędzikowska.

Całą rozmowę można znaleźć w materiale wideo.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości