Newsy

Rekord przypadków śmiertelnych. Wirusolog: "To efekt wzrostu zachorowań sprzed dwóch tygodni"

Koronawirus mężczyzna

Halfpoint Images/Getty Images

Newsy

Rekord przypadków śmiertelnych. Wirusolog: "To efekt wzrostu zachorowań sprzed dwóch tygodni"

Koronawirus mężczyzna

Halfpoint Images/Getty Images

W środę resort zdrowia poinformował o najwyższej liczbie zakażeń i zgonów od początku epidemii. Minionej doby badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie koronawirusem u 6526 osób, zmarło 116 pacjentów. Jak ocenił specjalista w dziedzinie mikrobiologii i wirusologii prof. Włodzimierz Gut, wysoka liczba zgonów to efekt wzrostu zachorowań sprzed dwóch tygodni. Podkreślił, że dalszy przebieg pandemii zależy od przestrzegania zasad bezpieczeństwa.

Rekord zakażeń

W środę, 14 października badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie koronawirusem u kolejnych 6526 osób. Zmarło też 116 chorych. To najwięcej dobowych zakażeń i zgonów od początku epidemii – podał w środę resort zdrowia.

Najwięcej przypadków pochodzi z województw: mazowieckiego (1188), małopolskiego (1137), śląskiego (520), wielkopolskiego (508), łódzkiego (405), kujawsko-pomorskiego (356), pomorskiego (344), podkarpackiego (319), dolnośląskiego (315), lubelskiego (256), świętokrzyskiego (255), opolskiego (233), warmińsko-mazurskiego (196), zachodniopomorskiego (175), podlaskiego (174) i z lubuskiego (145).

Do tej pory najwyższy dzienny bilans zakażeń zanotowano w sobotę 10 października. Wtedy resort przekazał raport o kolejnych 5300 zdiagnozowanych chorych na COVID-19. W niedzielę ministerstwo informowało o 4178 nowych zakażeniach, a w poniedziałek o 4394, we wtorek 5068.

Największa liczba zgonów na COVID-19

Ministerstwo Zdrowia podało w środę, że z powodu COVID-19 zmarło 116 osób, w tym 105 z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami, zmarłe 11 osób nie miało innych chorób.

Do tej pory najwięcej zgonów zanotowano w czwartek 8 października, gdy poinformowano o śmierci 76 pacjentów. 8 z nich nie chorowało na inne schorzenia.

Specjalista w dziedzinie mikrobiologii i wirusologii prof. Gut w rozmowie z PAP powiedział, że to, jak będzie dalej wyglądał rozwój epidemii, zależy od zachowań ludzi.

Jedynym środkiem przemowy jest sam COVID, ponieważ ten, kto się zabezpieczy, ma mniejsze szanse (na zakażenie), a kto nie – ten ma większe

– przypomniał.

Pytany o rolę tzw. ruchów antycovidowych (negujących istnienie pandemii i wzywających do nieprzestrzegania zasad bezpieczeństwa) ocenił, że one "powoli ulegają samoeliminacji". Ich zwolenników porównał do laureatów Nagrody Darwina – antynagrody przyznawanej za wyjątkową głupotę, której efektem była śmierć kandydata.

Problem generalny polega na tym, że Darwin Awards jest za samoeliminację, a tutaj przy okazji jest pociągnięcie innych

– dodał.

Prof. Gut powiedział, że zanotowana w środę rekordowo wysoka liczba zgonów pacjentów z koronawirusem "to efekt wzrostu zachorowań sprzed dwóch tygodni".

Pytany o wydolność systemu ochrony zdrowia, zwrócił uwagę, że wzrostu zachorowań na COVID-19 można spodziewać się również wśród pracowników medycznych.

I to niekoniecznie będą zakażenia pochodzące ze szpitala, bo tam oni mają doświadczenie i uważają. Tam szanse [na zakażenie – PAP] są znacznie mniejsze. Ale w środowisku w tej chwili mamy sytuację, że już jest powyżej jednego zakażonego obywatela na tysiąc mieszkańców, a to jest przeciętna liczba (osób), którą człowiek spotyka w ciągu dnia

– powiedział.

Liczba dostępnych respiratorów

Rzecznik MZ na konferencji prasowej poinformował, że w sumie dla pacjentów z koronawirusem jest przeznaczonych ponad 1020 respiratorów.

Bufor łóżek i respiratorów jest, ale oczywiście my decydujemy się na wydanie kolejnego sprzętu. W ubiegłym tygodniu poszła dyspozycja o wydaniu 304 respiratorów dla szpitali drugiego i trzeciego poziomu. W tym tygodniu poszła dyspozycja o wydaniu 394 respiratorów dla szpitali pierwszego poziomu, czyli dla szpitali powiatowych

– wskazał Andrusiewicz.

Zapewnił, że "bufor w Agencji Rezerw Materiałowych nadal jest i sprzęt nie jest zagrożony".

Podkreślił, że resort stara się nie dopuścić do sytuacji, w której na oddziałach intensywnej terapii będzie brakowało personelu medycznego.

Tu wspólnie z konsultantem krajowym do spraw anestezjologii podjęliśmy decyzje o szkoleniu dodatkowego personelu pielęgniarskiego do opieki nad pacjentami na oddziałach intensywnej terapii

– przekazał rzecznik.

Zaznaczył, że personel medyczny do pracy w poszczególnych szpitalach kierują wojewodowie. Wiem, że na dziś takich skierowań było w granicach tysiąca

– powiedział Andrusiewicz.

Resort zdrowia zapowiada więcej respiratorów i szkolenie dodatkowego personelu:

>>> Zobacz także:

Nie każdy zachoruje na COVID-19. Ekspert wyjaśnia

Cukrzyca i cholesterol w czasie koronawirusa. Kardiolog: "Współistnienie chorób powoduje większe ryzyko zgonu"

Zakaz jedzenia na ulicy. Co grozi za złamanie przepisów?

Źródło: PAP |
Co sądzisz o tym artykule?
69
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0