Zwierzęta

Psy mówiące ludzkim głosem? To możliwe! Czym są "Myśli Wyszczekane" i skąd wziął się ten trend?

Zwierzęta

Psy mówiące ludzkim głosem? To możliwe! Czym są "Myśli Wyszczekane" i skąd wziął się ten trend?

Wiele ludzi lubi mieć zdanie na każdy temat. Dlaczego jednak mamy tę przyjemność odbierać zwierzętom? W ostatnim czasie na Instagramie niezwykle popularne stają się filmiki z "gadającymi psami". Świetnymi przykładami są m. in. Emi i Lilo - dwie suczki, dzięki którym ich właścicielka, Karolina Wojciechowska przekazuje światu, co ma do powiedzenia.

Początek "Myśli Wyszczekanych"

Profil "Myśli Wyszczekane" istnieje w mediach społecznościowych od około roku, jednak właścicielka psów, Karolina Wojciechowska, przyznaje, że zwierzęta te były obecne w jej życiu od zawsze. Pomysł na publikację podobnych filmików przyszedł więc całkiem naturalnie.

Pieski otaczały mnie cale życie - już poczynając od tego, że mieliśmy psy w rodzinie, a teraz właśnie od 4 lat razem z moim mężem mamy Emi. Mój mąż też prowadzi psią szkołę, więc jakby siłą rzeczy tych piesków jest bardzo dużo. To przyszło tak naturalnie. Można tak powiedzieć, że ja od zawsze sobie mówiłam tym 'głosem psa' i jak odkryłam, że jest narzędzie, które w fajny sposób pozwala nakręcić taki filmik, no to zaczęłam to robić

- wyznała w Dzień Dobry TVN.

Popularność i trafność psich słów

Początkowo Karolina filmiki tworzyła jedynie dla rodziny i znajomych. Potem ktoś z najbliższych zauważył, że mogą one bawić również pozostałych. Wówczas miłośniczka psów założyła profile w mediach społecznościowych. Wojciechowska wyznała, że w ostatnim czasie cieszą się one coraz większym zainteresowaniem:

Myślę, że właśnie w trakcie pandemii ten profil stał się taki dość popularny, ponieważ ludzie siedzieli w domach i faktycznie potrzebowali czegoś, co sprawi, że się uśmiechną

Swój pomysł wykorzystała również pomagając innym. Jej pupilka pochodzi z domu tymczasowego, dzięki czemu cudem uniknęła traumy schroniska. Nie wszystkie zwierzaki mają jednak tyle szczęścia, dlatego gdy nieznajomi ludzie piszą do niej z prośbą, by dla nich również nakręciła jakiś filmik, Wojciechowska robi to, ale pod jednym warunkiem - za cegiełkę, którą później przekazuje na rzecz schroniska.

Kłopoty z psem żarłokiem. Zobacz wideo:

Zobacz też:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Co sądzisz o tym artykule?
79
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0