Styl życia

Gdy wizyta w sklepie to uzależnienie. "Jestem zakupoholiczką i nie zamierzam tego zmieniać"

Styl życia

Aktualizacja:

Anna Bida może cały dzień spędzić w galerii handlowej. Iwona Jałoszyńska z zakupów wraca z torbami wypełnionymi po brzegi, a Jolanta Kijak ma 60 par butów w szafie. Czy w przypadku bohaterek reportażu możemy już mówić zakupoholizmie? Czy zdają sobie sprawę, że wpadły w nałóg?

Na temat zakupoholizmu powstało już wiele książek i filmów. Zazwyczaj to uzależnienie pokazywane jest w Stanach Zjednoczonych, a przecież na polskim podwórku też mamy z nim do czynienia. W swoim reportażu przedstawiła to Stefania Kulik.

Zakupoholizm - czym jest?

Anna Bida całymi dniami może przechadzać się po galerii handlowej i szukać perełek modowych.

- Gdy kupuję, czuję się nową osobą. Ciągnie mnie do tego. Mam zamiłowanie do tego, by coś nowego kupować – opowiada kobieta.

W jej szafie są rzeczy, które miała na sobie raz albo i... w ogóle. Choć w garderobie ma wiele ubrań, część z nich nie przypada jej do gustu. Dlatego zapowiada, że w najbliższym czasie zamierza odświeżyć jej zawartość.

Z kolei Iwona Jałoszyńska nie ukrywa, że wybierając się do galerii handlowej, rzadko planuje zakupy. Co nie zmienia faktu, że prawie za każdym razem wraca do domu z wypełnionymi po brzegi torbami.

- Nie mam granic. Potrafię kupić te same buty w trzech różnych kolorach – przyznaje bohaterka naszego reportażu. Jak dodaje, zdarza się tak, że po raz kolejny nabyła rzecz podobną do tej, którą już ma.

60 par butów i 80 sukienek

60 par butów, 5-7 kurtek zimowych, 80 sukienek na każdą porę roku – tak wygląda zawartość szafy Jolanty Kijak. Część z tych rzeczy do dzisiaj ma metki.

- Po co mi piąta czy szósta para botków? Ale... bo nie mam w takim kolorze, nie mam akurat tych, a do tej sukienki będą pasowały - głośno zastanawia się Jolanta.

Kiedy zakupy stają się nałogiem?

Anna otwarcie mówi, że jest zakupoholiczką i w najbliższym czasie nie chce tego zmienić. Iwona natomiast uważa, że się kontroluje i nie jest jeszcze tak najgorzej. Joannie znajomi zwrócili już uwagę, że za dużo kupuje.

Zdaniem psycholog Iwony Wiśniewskiej problem zaczyna pojawiać się wtedy, gdy osoba robi zakupy kilka razy w ciągu dnia lub tygodnia.

- Jeśli nie kupi czegoś, co jest unikatowe, czuje się nieszczęśliwa i niezadowolona, że przepadła okazja - tłumaczy specjalistka. Według niej, osoba taka podczas kupowania czuje euforię i dreszczyk emocji. Natomiast po powrocie do domu bardzo często stawia siatkę w kąt i wtedy pojawiają się wyrzuty sumienia.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Zobacz także:

Płatność kartą czy zegarkiem? Trwa debata o wycofaniu gotówki: "Potrzebna jest zmiana pokoleniowa"

Karty lojalnościowe – czym są? Jak można oszczędzać na programach lojalnościowych?

Na ubrania i buty wydaliśmy ponad 20 proc. mniej. "Nowa rzeczywistość wpłynęła na zwyczaje zakupowe"

Autor: Dominika Czerniszewska

Reporter: Stefania Kulik

Pozostałe wiadomości