Styl życia

Kultura gwałtu w polskich szkołach. "Chłopcy otrzymują przyzwolenie na stosowanie przemocy"

Styl życia

Autor:
Oskar
Netkowski
Dziewczynki kuszą chłopców ubiorem?
Dzień Dobry TVNDziewczynki kuszą chłopców ubiorem?

Kontrowersyjne zalecenie kilku pomorskich szkół zelektryzowało całą Polskę. Chodzi o to, żeby dziewczynki zakrywały całe ciało podczas zajęć wychowania fizycznego. Nie mogą nosić bluzek na ramiączkach, niezależnie od temperatury. Wszystko po to, by "nie zachęcać chłopaków". Ich jednak takie zasady nie dotyczą. O dyskryminacji i seksizmie rozmawialiśmy z psycholożką społeczną Martą Majchrzak i Danutą Kozakiewicz, dyrektorką Szkoły Podstawowej nr 103 w Warszawie.

Seksualizacja dziewczynek w szkole

Z Pomorza słyszymy doniesienia o wytycznych co do ubioru dziewczynek w szkołach podstawowych. Na Śląskim Uniwersytecie Medycznym takie wytyczne już nie są jedynie zaleceniami, tylko zostały wprowadzone na piśmie. Dlaczego mówimy dziewczynkom, że ich ubiór może prowokować, rozpraszać, kusić chłopców, a nie mówimy chłopcom, że ubiór nie jest zachętą do czegokolwiek? I za kogo mamy chłopców, skoro uważamy, że są osobami kierującymi się jedynie instynktami? Na te pytania odpowiedziały nasze ekspertki. - Mamy do czynienia z dyskryminacją. A także z seksizmem. Kiedy wczytamy się w ten komunikat, okaże się, że on seksualizuje te dziewczynki, że są obiektem spojrzeń chłopców. One stają się podmiotem, a nie przedmiotem - powiedziała Marta Majchrzak, psycholożka społeczna i badaczka.

- Szokująca dla mnie jest przyczyna, która jest podawana w sposób - dla mnie obraźliwy - zarówno dla dziewcząt, które traktowane są jako przedmiot seksualny i tyle. Ale również w stosunku do chłopców, którym mówi się, że nie myślą i działają instynktownie - dodała Danuta Kozakiewicz, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 103 w Warszawie.

Kultura gwałtu w polskich szkołach

Psycholożka zwróciła uwagę na podsycanie kultury gwałtu. Szkoły wydające tego typu rozporządzenia utrwalają patriarchalny porządek. Zwracając uwagę, w taki sposób na strój dziewczynek de facto transmituje się kulturę gwałtu, że to ofiara ponosi odpowiedzialność za przemoc. A jak zauważa nasza ekspertka - za przemoc zawsze odpowiedzialny jest sprawca. 

- Kultura gwałtu to takie środowisko, w którym ofiara jest odpowiedzialna za przemoc wobec niej stosowaną. Kultura gwałtu przerzuca odpowiedzialność na ofiarę. Szkoła wysyła komunikat, że jeśli się nie zakryją, to spotkają się z nieodpowiednim zachowaniem chłopców. A chłopcy otrzymują przyzwolenie na stosowanie przemocy wobec dziewczynek - alarmowała Marta Majchrzak.

Czy szkoła może ingerować w strój ucznia?

Zdaniem Danuty Kozakiewicz strój bardzo często jest postrzegany - szczególnie przez nastolatków - jako sposób wyrażenia siebie, wyrażanie swojego podejścia do pewnego rodzaju sztuki, do poczucia się indywidualnością, do wyładowania swoich emocji. Można w statucie bardzo szczegółowo opisać, jaki ma być ubiór. Ale nie jest tak wszędzie. Np. w szkole brytyjskiej w Warszawie są pewnego rodzaju mundurki zaakceptowane przez wszystkich.

- Szkoła musi zdawać sobie sprawę, że jeśli nakładam obowiązek noszenia mundurków, to musi spowodować, żeby mundurek był powodem do dumy. Nie może być tak, że jest zła szkoła i każe nosić mundurki - podsumowała dyrektorka warszawskiej Szkoły Podstawowej nr 103.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki zobaczysz na Player.pl.

Zobacz także:

Autor:Oskar Netkowski

Źródło zdjęcia głównego: Mateusz Jagielski

Pozostałe wiadomości