Konflikty międzymiastowe. "Tam jeździ się tylko za karę"

Konflikty między miastami
Lubią się, nie lubią – oto jest pytanie
Źródło: Dzień Dobry TVN
Mieszkańcy Bydgoszczy i Torunia nie przepadają za sobą, a Filip Chajzer postanowił sprawdzić, skąd się te animozje wywodzą. Jak się okazało, mogą sięgać nawet 1920 roku. To jednak nie jedyne miasta, które mają konflikt.

Konflikt Bydgoszczy i Torunia

Mieszkańcy Torunia na pytanie, "czy byli kiedyś w Bydgoszczy?" odpowiadają, że "tam jeździ się tylko za karę".

- Moi studenci szukają korzeni tych historycznych animozji w roku 1920, kiedy Bydgoszcz została najmniejszym miastem powiatowym podlegając pod Poznań po pierwszej wojnie światowej. Toruń został stolicą województwa pomorskiego, ponieważ Gdańsk wciąż nie należał do Polski - powiedziała Monika Opioła-Cegiełka, historyk, Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.

I dodała: - Najczęściej mówiliśmy, że tam krzyżacy, a my podobno tyfusy, bo szpital zakaźny w Bydgoszczy - dodała.

Miasta między którymi iskrzy

Iskrzy nie tylko na linii Bydgoszcz - Toruń, ale także Gorzów Wielkopolski - Zielona Góra i Kraków - Warszawa. Konflikt istnieje także między Słupskiem a Koszalinem. W tym przypadku punktem sporu jest jeden z budynków, a dokładnie winda.

- Budynek ma 12 kondygnacji, a mamy cztery przyciski - powiedział Tomasz Urbaniak, historyk i fan Słupska. To znaczy, że winda w tym bloku dociera tylko na piętro 6., 9. i 12., stoi w Słupsku, ale plany przygotowano w Koszalinie. Dlatego zyskał nazwę "zemsta Koszalina". - To była ostatnia wola Koszalina, żeby nam taki spadek zostawić - powiedział jeden z mieszkańców.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki oraz Dzień Dobry Extra znajdziesz na platformie Player.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także: