Styl życia

Czy katolik może obchodzić Halloween? Ksiądz rozwiewa wątpliwości rodziców

Styl życia

Autor:
Michalina
Kobla
Javier Zayas Photography/Getty ImagesHalloween w Polsce

Halloween, mimo stopniowego wzrostu popularności, nie zdążyło jeszcze na dobre wpisać się w kalendarz polskich świąt i wydarzeń kulturalnych. Powodu tego stanu rzeczy można upatrywać w jego pogańskich korzeniach, nie mogących się rozwinąć w katolickim kraju. O pułapkach dla osób wierzących odpowiedział serwisowi dziendobry.tvn.pl ks. dr hab. Robert Skrzypczak.

Etymologicznie Halloween jest skrótem od "All hallows` eve", czyli wspomnianej wigilii Wszystkich Świętych i w rzeczy samej - przypada na 31 października. Historycznie święto wiąże się z celtyckim powitaniem zimy, obchodzonym na terenach Irlandii, skąd tradycja rozprzestrzeniać się zaczęła dopiero na początku XX wieku. Kojarzeni dziś w pierwszej kolejności z Halloween Amerykanie, wyłącznie je urozmaicili.

Halloween w Polsce

A jak jest odbierane w Polsce? Bardzo różnie. Bywa hucznie celebrowane, porównywane do "Dziadów", ale też odrzucane i wiązane z okultyzmem, konsumpcjonizmem czy neopogaństwem. Szczególnie wielu oponentów święta związanych jest z Kościołem katolickim - czy to jako wierni czy osoby duchowne. O powody tego stanu rzeczy Michalina Kobla z portalu dziendobry.tvn.pl zapytała ks. dr hab. Roberta Skrzypczaka.

- Pułapka dla osoby wierzącej tkwi w tym, że Halloween sięga korzeniami do pogaństwa, gdzie nie ma osobowego Boga, tylko tajemne duchowe siły mające związek z magią, fatum i śmiercią jako ślepym przeznaczeniem. My, chrześcijanie, którzy mamy śmierć oświeconą przez zmartwychwstanie Chrystusa, odnosimy się do niej z szacunkiem. Dla nas jest ona wzniosłym misterium, przejściem do życia wiecznego szczęścia bądź wiecznej udręki - wyjaśnił ksiądz.

Wypieranie lęku przed śmiecią

Powody niechęci Kościoła wobec święta mają związek z szerszym zjawiskiem, które psycholodzy określają wyparciem lub prześmiewaniem śmierci i związanego z nią strachu.

- Halloween próbuje zagospodarować lęk przed śmiercią, która jeśli nie jest oświecona Chrystusowym zmartwychwstaniem, pozostaje w ludzkiej świadomości jako ostatnia stacja - rezygnacja. W takiej sytuacji człowiek ma dwa wyjścia – ukryć śmierć i pozbyć się jej nieznośnego odoru, jak się robi w nowoczesnych szpitalach, zasłaniając ją parawanem. Tam osoby często umierają w samotności, w beznadziei, jakby moment śmierci miał oznaczać drogę donikąd. Chodzi o to, by innym nie zburzyć dobrego samopoczucia, komfortu bezmyślności. W zgodzie z tą samą logiką cmentarze i obrzędy pogrzebowe zostały wyrzucone na peryferia, poza margines życia. Drugim wyjściem jest próba zbanalizowania problemu, domalowania śmierci gęby błazna, zmiany grozy w makabreskę, kabaret - tłumaczy ks. Skrzypczyk.

Halloween ma być, zdaniem duchownego, ucieleśnieniem opisywanej próby wypierania śmierci, poprzez jej zaśmiewanie. Dla chrześcijan dodatkowo bolesne jest w tym kontekście szydzenie z kwestii piekła. Halloweenowe stroje przypominają upiorne przebrania potępieńców.

- Człowiek przecież może na wieki pozbawić się życia wiecznego, możliwości oglądania kochającego Boga twarzą w twarz, i to właśnie zostaje zbanalizowane. Potępieńcy są traktowani jak nasze gadżety, zabawki, przypadkowi partnerzy do dobrej zabawy, z którymi można zatańczyć, zjeść, napić się i przebrać w ich stroje - powiedział ksiądz.

Halloween a dzieci

Duchowny podkreślał, że niepokoi go również negatywny ładunek dydaktyczny Halloween i jego wpływ na najmłodszych, zwłaszcza w sytuacji, w której jednocześnie tabuizuje się temat śmierci.

- Z jednej strony rodzice czy pedagodzy przestrzegają i mówią: "nie zabierajcie dzieci na pogrzeb". Twierdzą, że dzieciom powinno się oszczędzać zetknięcia z realną śmiercią, co w efekcie powoduje spotęgowanie jej grozy. Przecież fakt, że człowiek od małego dziecka uczestniczy w umieraniu, modlitwie przy ciele zmarłego, sprawia że nie musi uciekać przed wyciskającą pot na czole grozą śmierci, przebierając ją w łachman ironii i szyderstwa. Wystarczy, że uwierzy, że Ktoś z nią kiedyś ostatecznie wygrał i powrócił żywy z cmentarza. Dzięki Chrystusowi możemy żywić nadzieję na to, że życie ludzkie "zmienia się, ale się nie kończy", jak my, katolicy, śpiewamy podczas eucharystii - wytłumaczył ksiądz Skrzypczak.

Zobacz wideo:

Ile kosztuje "Bóg zapłać"?
Ile kosztuje "Bóg zapłać"?
Dzień Dobry TVN

Zobacz także:

Autor:Michalina Kobla

Źródło zdjęcia głównego: Javier Zayas Photography/Getty Images

Pozostałe wiadomości