Razem z Ukrainą

Ukraińscy żołnierze pokazali życie dzieci w schronach. "Chcemy zobaczyć słońce"

Razem z Ukrainą

Autor:
Daria
Pacańska
Źródło:
TVN 24
Marzą o powrocie do domu. Czy jest możliwe utworzenie korytarza humanitarnego?

W schronach Mariupolu nadal przebywa prawdopodobnie kilkuset Ukraińców. Teren zakładów Azowstal to ostatni bastion Ukraińców w tym mieście i jest on regularnie ostrzeliwany przez Rosjan. Pułk Azow udostępnił film, na którym widać podziemia huty i ukrywające się w nich dzieci.

Dzieci w schronach w Mariupolu

W schronach w Mariupolu przebywają przede wszystkim kobiety i dzieci w różnym wieku. Ukraińscy żołnierze schodzą do podziemi i rozdają najmłodszym słodycze. Na filmie widać ogromną wdzięczność dzieci, zdradziły też jakie mają marzenie.

Wojna w Ukrainie

Ewakuacja dzieci z Charkowa
Ewakuacja dzieci z Charkowa Dzień Dobry TVN
wideo 2/16

- Graliśmy w gry na telefonie, ale chcemy już iść do domu, chcemy zobaczyć słońce - powiedziała jedna z dziewczynek, na nagraniu opublikowanym przez agencję Reutera.

- My po prostu chcemy wrócić do domu, do naszego życia, chcemy zobaczyć naszych bliskich. Naprawdę za nimi tęsknimy - dodają dzieci, które zgromadziły się wokół żołnierzy. Wiele z nich ukrywa się pod ziemią już od dwóch miesięcy. - Mam nadzieję, że kiedy nasze domy zostaną odbudowane, będziemy mogli żyć w pokoju, będziemy mogli żyć w Ukrainie, bo to jest nasz dom - dodaje jeden z chłopców na nagraniu.

Nagranie pochodzi prawdopodobnie z 21 kwietnia. Ukraińcy, którzy przebywają w schronach proszą o otwarcie korytarza humanitarnego, tak, aby mogli wyjechać na tereny, które nie są zajęte przez rosyjskie wojska

- Przybyliśmy tu z całą rodziną, tylko dziadkowie zostali. Jesteśmy tu od 2 marca. Naprawdę chcemy do domu. Mamy nadzieję, że dojdzie do utworzenia korytarzy. Kończy nam się jedzenie - tłumaczyła jedna z kobiet.

Ostatni bastion Ukraińców w Mariupolu

Zakłady metalurgiczne Azowstal w Mariupolu są ostrzeliwane przez rosyjskie wojska przez 7-10 godzin na dobę. Jest to ostatni bastion ukraińskiego oporu w tym mieście, gdzie walczą pułk Azow i 36. Samodzielna Brygada Piechoty Morskiej.

Prezydent Rosji ogłosił w czwartek, że rosyjskie wojska w praktyce zdobyły Mariupol, i polecił odizolować ukraińskie siły przebywające na terenach zakładów metalurgicznych Azowstal, zamiast prowadzić szturm na fabrykę. Pomimo to Rosjanie nadal atakują zakłady Azowstal w Mariupolu

- Albo prezydent Rosji stracił kontrolę nad armią, albo znów chce wszystkich oszukać – powiedział przedstawiciel Ukrainy w OBWE Jewhen Cymbaluk, cytowany w sobotę przez Ukrinform.

Doradca prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz poinformował w sobotę, że rosyjskie siły wznowiły naloty i próbują przeprowadzić szturm na hutę.

- Wróg próbuje zdusić ostateczny opór obrońców Mariupola w rejonie Azowstalu - przekazał podczas telewizyjnego wystąpienia.

Rosyjskie wojska zrzuciły na fabrykę ciężkie bomby lotnicze i "niemal całkowicie ją zniszczyły". Cały czas podejmowane są próby ewakuacji cywilów, jednak nie przynoszą one rezultatów. Mariupol znajduje się w oblężeniu rosyjskich wojsk od początku wojny. W mieście trwają ciągłe ostrzały i bombardowania. Sytuacja mieszkańców jest katastrofalna - według ostrożnych szacunków mogło tam już zginąć ponad 20 tys. osób.

Więcej na ten temat można przeczytać na stronie TVN 24.

Zobacz także:

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Autor:Daria Pacańska

Źródło: TVN 24

Źródło zdjęcia głównego: Mariia Symchych-Navrotska/Getty Images

Pozostałe wiadomości