Podróże

Do zobaczenia w świątecznej Małopolsce. "Szopka krakowska była na rynku od pokoleń"

Podróże

Autor:
Dominika
Czerniszewska
Reporter:
Marek Zieliński
Do zobaczenia w świątecznej Małopolsce

Świąteczny czas sprzyja odkrywaniu najciekawszych zakątków Polski. Dlatego Michał Cessanis zabrał widzów Dzień Dobry TVN w bożonarodzeniową podróż po Małopolsce. Gdzie warto wybrać się na narty? Jaka jest tradycja krakowskich szopek?

Tylicz i stacja narciarska

Michał Cessanis świąteczną podróż rozpoczął od Tylicza. Historia mieszczącego się tam rynku sięga XIII wieku.

- W średniowieczu przez Przełęcz Tylicką przebiegał szlak handlowy na Węgry, przy którym poswatała osada Ornawa. Kazimierz Wielki zmienił ją w Miastko, a ostatecznie stała się Tyliczem w XVII wieku. Dziś biegnie tędy droga na stok narciarski - mówił Michał Cessanis.

Okazuje się, że stacja narciarska w Tyliczu jest świetnym miejscem na rozpoczęcie sezonu zimowych sportów. Może więc warto, po spożyciu świątecznych pyszności, wybrać się tam na narty lub snowboard?

Zobacz wideo: Świąteczna piosenka Dzień Dobry TVN

Świąteczna piosenka Dzień Dobry TVN

Mikołaj Rey w świątecznym klipie Dzień Dobry TVN
Mikołaj Rey w świątecznym klipie Dzień Dobry TVN Dzień Dobry TVN
wideo 2/8

Kraków szopkami stoi

Na świątecznej mapie Michała Cessanisa nie mogło zabraknąć Krakowa i bożonarodzeniowych szopek, które przygotowuje się na konkurs przez cały rok.

- Szopkę robiło się z tektury, bo ona miała być lekka. To był teatrzyk. W XIX wieku, na początku XX wieku szopka to była scena do jasełek kukiełkowych. Jesteśmy ostatnią rodziną, która robi te jasełka - mówiła Anna Malik, artysta, rzeźbiarka w rozmowie z dziennikarzem.

Krakowscy szopkarze prezentują swoje dzieła w pierwszy czwartek grudnia pod pomnikiem Adama Mickiewicza. Później ich dzieła możemy oglądać w Muzeum Krakowa.

- W 1937 roku był pierwszy konkurs na najpiękniejszą szopkę krakowską. Wybierano spośród szopek jedną najpiękniejszą. Kiedyś szopki były bardzo proste: drewniane, z tektury, oklejone papierem kolorowym, a teraz to głównie błyszczące są szopki. Mają bardzo dużo detali. Pojawiają się dwustronne. Pokazujące sceny nie tylko Bożego Narodzenia, ale postaci z tradycji i legend - tłumaczyła Małgorzata Niechaj, kustosz Muzeum Krakowa.

- Szopka krakowska była tu na tym rynku od pokoleń, jeszcze przed konkursami. Oczywiście to była szopka jasełkowa, ale ona miała już elementy krakowskie. Ci, którzy stali z tą szopką na linii A-B przy rynku widzieli Kościół Mariacki, sukiennice, wieżę ratuszową, a w oddali wieże innych kościołów i umieszczali je w szopkach. To jest kwintesencja szopki krakowskiej - dodała rozmówczyni Michała Cessanisa.

Zobacz cały reportaż w materiale wideo.

Zobacz też:

Autor:Dominika Czerniszewska

Reporter: Marek Zieliński

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Pozostałe wiadomości