Uścisk matki uratował dziecku życie. "Najgorsze obawy potwierdziły się"

GettyImages-1407768473
Zbadaj swoje geny zanim będzie za późno
Źródło: Dzień Dobry TVN
Zaledwie jedno przytulenie może uratować komuś życie. Przekonała się o tym pewna mama. Gdy złapała w objęcia swoją córkę, wyczuła na jej żebrach zgrubienie. Dziecko trafiło do szpitala. Szybka interwencja lekarzy ocaliło go przed najgorszym.

Przytuliła córkę i wyczuła guza

38-letnia Danielle i 29-letni James, mieszkają w Wielkiej Brytanii. Para kilka lat temu powitała na świecie wyczekaną córkę Sophii Wylie. Dziewczyna rozwijała się prawidłowo, a rodzice nie mieli powodów do zmartwień. Wszystko się zmieniło, kiedy pewnego dnia Danielle przytuliła dwulatkę i wyczuła na jej żebrach dziwne zgrubienie. Kobieta czym prędzej udała się z dzieckiem do lekarza. Jak przyznaje, "diagnoza była druzgocąca". Po szczegółowych badaniach specjaliści zdiagnozowali bowiem wątrobiaka zarodkowego, czyli rzadkiego złośliwego raka wątroby wieku dziecięcego.

 - W tym momencie James i ja próbowaliśmy zapanować nad paniką i zapewnić Sophii jak największy spokój. Nasze najgorsze obawy potwierdziły się, gdy badanie MRI potwierdziło obecność guza. Tego samego dnia chcieli pobrać biopsję i zacząć leczenie. Od tego momentu zostaliśmy rzuceni na głęboką wodę. To był naprawdę straszny czas - opowiadała mama w rozmowie z brytyjskimi mediami. 

Mała Sophia trafiła na oddział onkologiczny, gdzie zaczęła się walka o jej życie. Dziecku założono port naczyniowy. Lekarze zdecydowali się także na przeprowadzenie sześciu cykli chemioterapii, a w ich połowie na operację. Dwulatce usunięto ponad jedną trzecią wątroby, pęcherzyk żółciowy i kawałek jelita cienkiego.

Niestety podczas rekonwalescencji dziewczynka musiała przejść jeszcze jeden zabieg usunięcia przepukliny. W kwietniu 2022 roku lekarze przekazali rodzinie dobre wiadomości - Sophii uwolniła się od niebezpiecznej choroby.

Dwulatka walczyła z rakiem wątroby

Od zakończenia leczenia onkologicznego minęły 2 lata. Sophii chodzi do przedszkola i jest pełna energii.

- To silna wojowniczka. Nie pozwala, aby cokolwiek jej przeszkodziło w życiu pełnią życia. Dzięki temu jest inspiracją dla nas wszystkich - podsumował tata dziewczynki.

- Naprawdę Sophii była i jest niesamowita. Ona nas podtrzymywała na duchu – dodała mama.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także: