Wzięli rozwód. Po czasie okazało się, że jest nieważny

GettyImages-2229493407 (1)
5 rzeczy, które musisz wiedzieć o poranku
Źródło: Dzień Dobry TVN
Para, która po zakończeniu małżeństwa chciała formalnie uporządkować kwestie majątkowe, natknęła się na zupełnie nieoczekiwaną przeszkodę. W Sądzie Rejonowym w Giżycku usłyszeli, że nie można przeprowadzić podziału majątku, ponieważ rozwód w świetle prawa nie został skutecznie orzeczony. Okazało się, że wyrok wydała osoba określana jako tzw. neosędzia. Sprawa, nagłośniona przez portal prawo.pl, wywołała reakcję ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.

Wzięli rozwód. W świetle prawa nie jest ważny

Sędzia Adam Barczak, rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie, poinformował w rozmowie z portalem prawo.pl, że decyzja zapadła 12 stycznia i na razie nie ma mocy prawomocnej. Wyjaśnił, że sędzia Sądu Rejonowego w Giżycku odmówił rozpatrzenia wniosku o podział majątku wspólnego, uznając, iż wyrok rozwodowy nie wywołuje skutków prawnych. Powodem było to, że w składzie orzekającym w sprawie rozwodu uczestniczył tzw. neosędzia.

Jak wynika z nieoficjalnych rozmów portalu prawo.pl z sędziami różnych wydziałów w tym cywilnych, rodzinnych, a także z przedstawicielami Sądu Najwyższego, podobne rozstrzygnięcia w sprawach rodzinnych i okołorozwodowych pojawiały się już wcześniej i nie są odosobnionym przypadkiem.

- Znana jest linia orzecznicza wydziałów cywilnych Sądu Rejonowego i Okręgowego w Olsztynie, które uznają za nieistniejące postanowienia i wyroki z zakresu prawa rodzinnego - mówi jeden z sędziów z SN.

Jak dodaje, pełnomocnicy procesowi coraz częściej doradzają swoim klientom, aby z ostrożności prawnej najpierw regulowali kwestie rozdzielności majątkowej czy podziału majątku, nie czekając z tym na rozstrzygnięcie sprawy rozwodowej.

- Dotyczy to ich bezpośrednio, utrudnia życie. W świetle prawa się nie rozwiedli. Będzie ciąg dalszy tej historii. Minister sprawiedliwości widzi ten problem, ale on dotyczy przede wszystkim tych ludzi – powiedziała Joanna Kryńska, dziennikarka tvn24.

Minister Sprawiedliwości reaguje

Na doniesienia prawo.pl zareagował także minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. We wpisie na platformie X skomentował:

 "Sprawa, w której wyrok rozwodowy został uznany za nieistniejący z powodu udziału neosędziego, pokazuje coś bardzo niepokojącego (…) "Kryzys związany z neosędziami wchodzi dziś w najwrażliwsze obszary życia obywateli. W sprawy rodzinne, majątkowe, w podstawowe poczucie bezpieczeństwa prawnego" - dodał.

Waldemar Żurek podkreślił, że "wadliwe powołania sędziowskie z lat 2018-2025 realnie destabilizują orzecznictwo, generują chaos w sądach i prowadzą do sytuacji, w których ludzie po latach nie wiedzą, czy ich wyroki istnieją".

A następnie uznał, że "obywatel nie może płacić ceny za bezprawie, które wyrządza mu państwo".

Minister sprawiedliwości podkreślił, że sytuacja wymaga kompleksowych i trwałych rozwiązań. Jego zdaniem konieczne jest jasne określenie statusu tzw. neosędziów, wyeliminowanie konsekwencji decyzji podejmowanych przez neoKRS oraz zapewnienie pewności i stabilności wydawanych orzeczeń, szczególnie w sprawach kluczowych dla życia obywateli. Zapowiedział również, że jeszcze w tym tygodniu Sejm zajmie się projektami przygotowanymi przez resort sprawiedliwości – ustawą przywracającą praworządność oraz nowelizacją przepisów dotyczących Krajowej Rady Sądownictwa.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości