Wakacje 2021 w Polsce i za granicą - gdzie taniej? Porównanie cen jest zaskakujące

morze
pixelRaw/Pixabay
Wakacje coraz bliżej. W czerwcu myślimy o nich szczególnie często, dla wielu osób to bowiem czas planowania letniego wypoczynku. W ubiegłym roku prawie wszyscy spędziliśmy lato w kraju. Teraz, gdy sytuacja wraca do normy i podróżowanie staje się łatwiejsze, myślimy o wypoczynku za granicą. Sprawdzamy, gdzie będzie on tańszy.

Wakacje w Polsce czy za granicą?

Kilka, a nawet kilkanaście tysięcy złotych za tygodniowy pobyt nad Bałtykiem - takie ceny nikogo już nie dziwią. Branża turystyczna w Polsce odżyła po pandemii i przeżywa obecnie prawdziwe oblężenie, co oczywiście powoduje wzrost cen. Tymczasem za granicą można liczyć na bardzo szeroki wybór i atrakcyjne oferty. Postanowiliśmy sprawdzić, gdzie wypoczynek będzie tańszy - nad greckim czy polskim morzem.

Kupujemy bilety lotnicze, wynajmujemy samochód i wypoczywamy nad Adriatykiem lub Morzem Jońskim z gwarancją pięknej pogody lub bierzemy własne auto i jedziemy nad polskie wybrzeże Morza Bałtyckiego? Wybór wydaje się oczywisty, choć tylko pozornie. W wielu przypadkach o wszystkim decyduje przecież cena. A ta może nas nieprzyjemnie zaskoczyć.

- Biorąc pod uwagę aktualny poziom cen usług turystycznych Polsce i w jednym z popularnych krajów basenu Morza Śródziemnego możemy zaryzykować tezę, że paradoksalnie taniej jest np. na Korfu niż we Władysławowie. (...) Teraz na Korfu można dolecieć za 100-150 zł w dwie strony w szczycie sezonu wakacyjnego, co jest kwotą porównywalną do kosztu dotarcia z Polski centralnej nad polskie morze. Patrząc na pozostałe elementy składowe wyjazdu (takie jak ceny noclegów, ceny w restauracjach i ceny dodatkowych atrakcji) niekiedy ta szala przechyla się na korzyść kierunków zagranicznych - tłumaczy w rozmowie z Next.Gazeta.pl Paweł Kunz z branżowego serwisu fly4free.pl.

Sprawdźmy, jak organizowanie wakacyjnego wypoczynku na własną rękę wygląda w praktyce?

Wakacje 2021 - gdzie jest taniej?

Pod uwagę wzięliśmy jedno z najbardziej lubianych przez Polaków miast nad polskim Bałtykiem i popularną wyspę leżącą na Morzu Śródziemnym. Gdzie za wypoczynek mamy szansę zapłacić mniej i jak duże są różnice w kosztach?

Wakacje poza granicami Polski - Korfu

Najpopularniejszym kierunkiem turystycznym wśród Polaków w 2019 roku była Grecja, dlatego i teraz polskie morze porównamy do greckiego. Decydujemy się na jedną z najpiękniejszych wysp, czyli leżące niedaleko wybrzeża Albanii Korfu. To jedna z najbliżej położonych od Polski greckich wysp. Odległość z Warszawy do Korfu to 1400 km, a lot trwa ok. 2 godziny i 20 minut. Mamy tu gwarantowaną dobrą pogodę, krystalicznie czyste (i ciepłe) morze, wiele miejsc do zwiedzania oraz dostęp do setek plaż, restauracji i pubów.

Pierwszy poważny problem, który czeka nas przy planowaniu wyjazdu na Korfu, to loty. Bilety lotnicze w obie strony bywają bardzo tanie i zazwyczaj zaczynają się już od 150-200 zł od osoby. Niestety najczęściej są to przeloty w mało dogodnych terminach (np. 13-17 czerwca - 198 zł).

Ceny w szczycie sezonu letniego (przełom lipca i sierpnia) są już wyższe i oscylują wokół 500 zł (np. 1-7 sierpnia - 514 zł). Warto pamiętać jednak, że sezon właściwie już się zaczął, a decydując się na zakup wiosną moglibyśmy liczyć na znacznie niższe ceny. Teraz trzeba więc pójść na pewien kompromis.

Wybieramy zatem opcję najbardziej rozsądną. Końcówka czerwca i wyjazd na tydzień. Chcąc kupić bilet w jak najlepszej cenie, decydujemy się na wylot w czwartek 17 czerwca, a powrót (również czwartek) 24 czerwca. Za bezpośredni przelot z Warszawy do Korfu dla jednej osoby w obie strony zapłacimy wtedy 270 zł (dostępnych jest wiele podobnych terminów w nieco wyższej lub niższej cenie). Opcja dla dwóch osób kosztuje więc 540 zł (+ dojazd na lotnisko).

Kolejny koszt to oczywiście hotel. Wybór jest gigantyczny, a pokoje w najtańszych obiektach na Korfu zaczynają się od ok. 800 zł (bez śniadania) lub ok. 1200 zł (ze śniadaniem). Nieco tylko tańsze są kwatery prywatne, jednak tej opcji nie bierzemy pod uwagę.

Najtańsze hotele znajdują się najczęściej daleko od miasta, dlatego decydujemy się na nieco droższy obiekt w miejscowości Dassia, 400 metrów od plaży, kilka kilometrów od samego centrum miasta Korfu i 11 km od lotniska. Na popularnym portalu za 1380 zł dostajemy pokój hotelowy z prywatną łazienką i śniadaniami wliczonymi w cenę.

Jako że codzienne poruszanie się po wyspie komunikacją publiczną byłoby dość uciążliwe, wynajmujemy auto na cały okres pobytu za 410 zł (oczywiście doliczyć trzeba będzie koszty paliwa, czyli ok. 1,6 euro za litr). Na ten moment łączne koszty to 2320 zł za dwie osoby (1160 zł za osobę). Ewentualna opcja bez samochodu to 1910 zł (czyli 955 zł za osobę).

Do tej kwoty powinniśmy doliczyć jeszcze cenę jednego lub dwóch posiłków dziennie, jednak w tym przypadku bardzo trudno oszacować końcowy koszt. Ceny nie są jednak wysokie i koszt obiadu w restauracji zaczyna się od ok. 8-10 euro za osobę.

Opcja w Polsce - Sopot

Jadąc do Sopotu z centralnej Polski, np. z Warszawy wybieramy własne auto. Koszt pokonania 430 km (dojazd zajmuje nieco ponad 4 godziny) można oszacować na ok. 184 zł (zakładając spalanie na poziomie 8 litrów na 100 km to 34,4 litra benzyny po cenie 5,35 zł za litr) w jedną stronę. W obie to już 368 zł + opłaty za przejazd autostradą.

Jadąc w dwie lub więcej osób transport na miejsce to zatem zdecydowanie największa przewaga polskiego morza. Nie dość, że jest tańszy, to jeszcze daje możliwość wyjazdu niemal w dowolnym terminie. Nie ograniczają nas bowiem ceny przelotów, bo ceny biletów lotniczych każdego dnia są zupełnie inne.

Zdecydowanie największym minusem są jednak hotele. W Sopocie i okolicach dostępnych miejsc jest stosunkowo mało, a te, które są jeszcze wolne, kosztują krocie. Zakładając wyjazd w tym samym terminie (17-24 czerwca), musimy liczyć się z wydatkiem na poziomie 3000-4000 zł za pokój dwuosobowy w hotelu ze śniadaniem. Podobnie, jak w przypadku Grecji, taniej jest w hostelach i kwaterach prywatnych, jednak tych opcji również i teraz nie bierzemy pod uwagę.

Udaje nam się znaleźć zaledwie dwa hotele za mniej niż 3000 zł. Wybieramy opcję za 2598 zł ze śniadaniami wliczonymi w cenę. Hotel znajduje się w centrum Sopotu, jednak dość daleko od plaży (ok. 1,5 km). Oszczędzamy jednak na wynajmie samochodu (kosztów paliwa, podobnie jak na Korfu nie wliczamy).

Na ten moment koszty wyjazdu 2966 zł za dwie osoby (1483 zł za osobę). Ponownie do tej kwoty trzeba będzie doliczyć wydatki na posiłki kupowane już w czasie wyjazdu. Te są bardzo różne. O ile nie damy się naciągnąć na absurdalnie wysokie ceny, o których ostatnio jest bardzo głośno, możemy zjeść w podobnej lub trochę niższej cenie, jak na Korfu. Pozostałe koszty również będą podobne w Sopocie i na Korfu.

Sopot vs. Korfu - gdzie jest taniej?

Zakładając, że na wakacje wybierzemy się w dwie osoby, zdecydowanie tańszą opcją będzie Korfu. Porównując same koszty dojazdu na miejsce docelowe oraz opłacenie hotelu, grecka wyspa jest aż o ok. tysiąc złotych tańsza od polskiego wybrzeża (1910 zł vs. 2966 zł). Doliczenie wynajmu auta w Grecji zmniejszy tę różnicę do ok. 600 zł (2320 vs. 2966 zł).

Największy problem z oszacowaniem kosztów obu wyjazdów to wydatki na miejscu. Wszystko zależy bowiem od sposobu, w jaki spędzimy wakacje. Zakładając bardzo oszczędne życie, wydatki w Sopocie dla dwóch osób będą prawdopodobnie o ok. 10-15 proc. wyższe na Korfu niż w Sopocie.

Podsumowując zatem, nawet gdy dodamy do tych kwot koszty paliwa zużytego już na miejscu (na zwiedzanie) oraz wyżywienia, wciąż Korfu będzie opcją nieco tańszą niż Sopot. Warto jednak w tym miejscu zaznaczyć, że osoby niezaszczepione będą musiały przed wylotem do Grecji (dla każdego kraju zasady są inne) zrobić test na obecność koronawirusa, a to dodatkowy wydatek (osoby zaszczepione są z tego obowiązku zwolnione).

Wyjazd z dziećmi - koszty rosną

Warto też wiedzieć, że Korfu nie jest destynacją ani bardzo tanią, ani bardzo drogą. Decydując się na wyjazd np. do Bułgarii lub Albanii możemy zamknąć się w jeszcze niższej kwocie. Tu również wiele zależy od dostępności tanich połączeń lotniczych. Podobnie Sopot można zamienić na mniej popularne miasto na polskim wybrzeżu i nieco zaoszczędzić. Różnice nie będą jednak ogromne.

A jak wyglądają koszty, gdy zdecydujemy się na wyjazd z dziećmi? Tu również tańsze jest Korfu. O ile koszt dojazdu samochodem do Sopotu zostaje taki sam (368 zł + opłaty drogowe), o tyle koszty biletów lotniczych szybują do 1080 zł za cztery osoby. Jednak to oferta noclegowa w Grecji jest nieporównywalnie bogatsza w propozycje.

Na Korfu bez problemu znajdziemy wiele hoteli z pokojami czteroosobowymi za niespełna 2,5 tys. zł (ze śniadaniami). Propozycje oddalone od miasta to wydatek rzędu ok. 2 tys. zł lub nawet nieco mniej. W Sopocie królują przede wszystkim mieszkania prywatne i apartamenty, bo hotele (dla czteroosobowej rodziny) są piekielnie drogie - to wydatek nawet kilku tysięcy złotych (to m.in. efekt braku wolnych pokoi w tańszych obiektach).

W Sopocie w hotelach bardziej opłaca się wybrać dwa oddzielne pokoje dwuosobowe, a łączna cena za ich wynajem to przynajmniej 3800-4000 zł (bez śniadań). Zdecydowanie taniej jest, gdy zdecydujemy się wypoczywać w kwaterze prywatnej. Opcja dla czterech osób bez śniadania to na Korfu wydatek od 1 tys. złotych w górę, a w Sopocie od 1,5 tys. zł. W takim przypadku to polskie morze może okazać się nieco tańszą propozycją. Zwłaszcza gdy musimy wybrać się na urlop w konkretnym terminie, w którym bilety lotnicze są kosztowne.

Wakacje 2021 - z czego wynikają wysokie ceny w Polsce?

Dlaczego ceny usług turystycznych w Polsce, a przede wszystkim noclegu są tak wysokie? Paweł Kunz zaznacza, wynika to po części z tego, że popyt na podróże wśród Polaków jest ogromny. Jak dodaje, z raportu IMAS Polska wynika, że ponad 1/3 Polaków planuje wyjazd turystyczny w czasie nadchodzącej czerwcówki.

Hotelarze sami mówią o braku wolnych miejsc, a polska branża turystyczna przy okazji próbuje odkuć się po niemal straconym 2020 roku i korzysta z dużego zainteresowania wyjazdami wakacyjnymi. I dotyczy to nie tylko większych hoteli. Obecnie wynajem nawet prywatnych kwater czy pensjonatów może wiązać się z wysokimi kosztami.

- To nie jest kwestia tego, że nocujemy w jakichś luksusowych warunkach. Również w małych pensjonatach i agroturystyce ceny są wywindowane. Jako branża zdajemy sobie sprawę z tego, że przez kilkanaście miesięcy zastoju spowodowanego pandemią, część osób z branży będzie chciała dość szybko odrobić sobie te straty, niemniej jednak może okazać się, że sytuacja będzie odwrotna. Podwyższając cenę dojdziemy to takiego punktu, za którym turyści będą już bardzo zastanawiać się, czy warto wydawać aż tak duże kwoty w sezonie nad polskim morzem, czy może wybrać się nad chorwackie, greckie czy włoskie plaże, jeśli koszty będą podobne lub niższe, a pogoda i inne elementy składające się na wypoczynek przewyższają nasz polski Bałtyk - dodaje ekspert.

Jakie kierunki wakacyjne w tym roku wybiorą Polacy? "Jest kilka krajów, które wprowadziły bardzo liberalne sposoby podróżowania". Zobacz wideo:

Dzień Dobry TVN

Zobacz też:

Horoskop miesięczny na czerwiec. Astrolog Merkurja:"To będzie czas burzliwych wydarzeń i gwałtownych uczuć"

Promienie słoneczne mogą zabić koronawirusa? "W ten sposób można wyjaśnić sezonowość pandemii"

"Hotel Paradise". Na czym polega finał i czym jest "ścieżka lojalności"? Kto może wygrać program?

Autor: Luiza Bebłot

Źródło: gazeta.pl

podziel się:

Pozostałe wiadomości