Miasteczka, które wymierają
Polska wyludnia się w szalonym tempie. Reporter Dzień Dobry TVN odwiedził m.in. Rulikówkę na Lubelszczyźnie, w której mieszkańców z roku na rok jest coraz mniej.
Pani Maria z mężem Leszkiem mieszkają w Rulikówce od ponad 50 lat. Kiedy się tu wprowadzali, żyło tu prawie 100 osób. Dziś we wsi są cztery rodziny. - Nie ma już szkoły, nie ma sklepu, [...] ja akurat z trzech koleżanek jestem najmłodsza, a najstarszy pan ma 82 lata - powiedziała Maria Nagadowska.
Bohaterowie materiału z poruszeniem wspominają dawne czasy, w których wioska tętniła życiem. - To się chodziło wieczorami na karty, w sobotę do koleżanki czy do kolegi szliśmy z mężem, czy oni do nas, także było fajnie - dodała mieszkanka Rulikówki.
Prognozy nie napawają optymizmem
W miejscowości Dąborwa kiedyś mieszkało 70 osób, dziś jedynie dwie - sołtys z żoną. - Młodzi dorastali, szli do szkoły i już nie wracali - tłumaczył w Dzień Dobry TVN Marian Kołtunicki. - W 1995 roku trochę ludzi tu było, ale młodych też już nie było - zaznaczyła żona Sołtysa Zofia Kołtunicka.
Według prognozy za 25 lat będzie nas 33 miliony czyli o 5 milionów mniej niż dzisiaj w 2100 roku ma być nieco ponad 19 milionów, choć w najgorszym scenariuszu będzie to zaledwie 12 milionów.
Zobacz więcej na ten temat w materiale wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz też na Player.pl.
Zobacz także:
- Dzieci piły alkohol w parku. Jak zareagowali dorośli? "Nie chciałabym dostać kopniaka"
- Czy pomoglibyście seniorowi błąkającemu się po ulicy w piżamie? Wyniki nie pozostawiają złudzeń
- "Byłam tym absolutnie zażenowana, zawstydzona". Jakie przeszkody napotykają kobiety z dziećmi?