40 lat temu "997" zmieniło polską telewizję. Na czym polegał fenomen kryminalnego magazynu?

OLKU0983
DD_20261024_997
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Wojciech Olkuśnik/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Mija 40 lat od debiutu "Magazynu Kryminalnego 997", który nie tylko przyciągał miliony widzów, ale realnie pomagał w rozwiązywaniu spraw kryminalnych. Co sprawiło, że program zyskał status kultowego? Tego dowiesz się w Dzień Dobry TVN.

"997" - program, który pomagał rozwiązywać zbrodnie

W studiu Dzień Dobry TVN dziennikarz Michał Fajbusiewicz opowiedział o fenomenie "Magazynu Kryminalnego 997".

- Bardzo często spotykam się z telewidzami z tamtego okresu, a dzisiaj mającymi 30-40 lat - zaznaczył nasz gość.

- Program nie miał tylko za zadanie łapanie przestępców, ale też miał taką prewencyjną rolę, ostrzeganie, dlatego że ja głównie pokazywałem sprawy, które mogły każdego z nas dotknąć. [...] Groźnych przestępców, czyli związanych ze zbrodniami, dzięki naszemu programowi zatrzymano aż 300 - dodał.

Sprawa Krzysztofa Olewnika do dziś nie daje mu spokoju

W progamie Michał Fajbusiewicz rozwiązywał bardzo skomplikowane sprawy kryminalne. Czy któraś z nich szczególnie zapadła mu w pamięć?

- Bolesna dla mnie sprawa to jest sprawa uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika. Słynna sprawa, którą moi koledzy z innych mediów dopiero się zaczęli zajmować, jak znaleziono jego ciało. Natomiast ja już na prośbę rodziny zajmowałem się tym parę miesięcy po porwaniu - opowiadał dziennikarz w Dzień Dobry TVN.

- Muszę się przyznać, że ja nie wierzyłem w to, co oni mówili, że Krzysztof jeszcze żyje, a on jeszcze żył od porwania przecież do znalezienia zwłok prawie półtora roku - wyznał nasz gość.

Cała rozmowa dostępna jest w materiale wideo.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Matczuk