ceny

    ceny

    Z danych przedstawionych przez Eurostat jasno wynika, że nasz kraj pod tym względem przoduje w Europie. Dlaczego Polska trafiła na pierwsze miejsce w tym niechlubnym rankingu?

    Na początku sezonu wiosna-lato 2021 w sieci pojawiły się zdjęcia paragonów z lokali gastronomicznych nad Morzem Bałtyckim. Przedstawiały bardzo wysokie ceny za proste posiłki. Władze Mielna twierdzą, że to fake newsy i zamierzają je odkłamać w ramach specjalnej akcji. Jak naprawdę wyglądają ceny w nadmorskich kurortach?

    Sezon na truskawki - na ten czas w roku czeka wielu z nas. Pyszne, pachnące, czerwone owoce, które pojawiają się w sklepach i na straganach, są nieodłącznym symbolem zbliżającego się lata. Na razie możemy kupić te ze szklarni i tuneli foliowych, jednak ich cena zdecydowanie odstrasza do kupna - za kilogram musimy zapłacić zdecydowanie więcej niż rok temu. Sprawdź, ile kosztują truskawki.

    Gdy tylko otworzyły się restauracyjne ogródki, media społecznościowe zaroiły się od zdjęć paragonów, na których widnieją wygórowane ceny w nadmorskich smażalniach. Jeden z internautów był przerażony, gdy zobaczył, że za porcję ryby zapłacił 61 złotych, a to dopiero początek rachunku. Skąd takie ceny? Czy wszędzie jest tak drogo?

    Wakacje 2021, podobnie jak w zeszłym roku, upłyną w cieniu pandemii koronawirusa. Ze względu na wciąż zmieniające się obostrzenia trudno jest planować podróże, zarówno zagraniczne, jak i te krajowe. To sprawia, że - jak przewidują znawcy branży turystycznej - wakacyjny wypoczynek będzie nas kosztował więcej niż w latach ubiegłych.

    Przez wiele miesięcy z utęsknieniem czekamy na moment, kiedy w kuchni będą królować świeże, zdrowe warzywa i owoce. Połowa czerwca to czas, kiedy nareszcie pojawiają się one w sklepach i na targach. Jednak w tym roku narzekamy na ich wysokie ceny. Rekordowo dużo musimy płacić m.in. za czereśnie i truskawki. Obserwacje klientów potwierdza Główny Urząd Statystyczny - w skali roku owoce podrożały aż o 22 procent, a warzywa o 8. Czy będzie taniej? Sytuację wyjaśniał dr Paweł Kraciński z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.