- Wariant ptasiej grypy H5N5 przyciąga uwagę badaczy.
- W ocenie naukowców, jeśli patogen zmutuje i zacznie przenosić się na ludzi, może dojść do wybuchu kolejnej pandemii.
- Na szczęście, jak podkreślają eksperci, obecnie szanse, że ten scenariusz się spełni, są znikome.
Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.
Ptasia grypa. Jak bardzo może być niebezpieczna?
Brakuje nam przeciwciał, które mogłyby nas obronić przed wirusem ptasiej grypy typu H5. Marie-Anne Rameix-Welti, dyrektor medyczna Centrum Chorób Układu Oddechowego Instytutu Pasteura, jest zdania, że całkowity brak odporności to poważny problem, ponieważ ten wariant wirusa zakaża ptaki i niektóre ssaki. - To dokładnie taka sama sytuacja, jaką mieliśmy wobec SARS-CoV-2 w 2019 roku - powiedziała w rozmowie z Reutersem.
Co gorsza, w przeciwieństwie do COVID-19 wirus grypy stanowi poważne zagrożenie nie tylko dla osób starszych i przewlekle chorych. - Wirusy grypy mogą prowadzić do ciężkiego przebiegu i zgonów także u osób zdrowych, w tym u dzieci - zaznaczyła. Tym samym, gdy wirus zmutował i zaczął się przenosić na ludzi, groziłaby nam kolejna pandemia, znacznie groźniejsza od tej, której doświadczyliśmy.
Jak groźny może wirus ptasiej grypy?
Według najnowszego raportu WHO w latach 2003–2025 odnotowano prawie tysiąc przypadków zakażeń wirusami H5 u ludzi - głównie w Egipcie, Indonezji i Wietnamie. Zmarła niemal połowa chorych. Te liczby jasno pokazują, że infekcje wywołane wirusami H5 mogą mieć wyjątkowo ciężki przebieg - i jak poważne konsekwencje mogłoby mieć ich pojawienie się w szerszej populacji.
W listopadzie tego roku służby zdrowia stanu Waszyngton poinformowały o pierwszym potwierdzonym przypadku zakażenia człowieka wirusem H5N5. Zachorował mężczyzna z chorobami współistniejącymi. Śledztwo epidemiologiczne wykazało, że miał on bliski kontakt z zakażonym drobiem w swoim gospodarstwie.
Departament Zdrowia stanu Waszyngton uspokaja, że nie ma żadnych dowodów na to wirus przenosi się między ludźmi. Osoby, które mogły mieć kontakt z chorym, są monitorowane, ale pozostają zdrowe. Władze podkreślają, że jest to przypadek odosobniony i związany wyłącznie z ekspozycją na zakażone ptaki.
Czy grozi nam kolejna pandemia?
Gregorio Torres, szef Departamentu Nauki w Światowej Organizacji Zwierząt (WOAH) podkreśla, że choć skutki ewentualnej mutacji mogłyby być bardzo poważne, to obecnie prawdopodobieństwo wybuchu pandemii jest niskie. - Musimy być gotowi do wczesnej reakcji, ale można spokojnie spacerować po lesie, jeść kurczaki i jajka oraz normalnie żyć. Pandemia jest możliwością, lecz jeśli chodzi o jej prawdopodobieństwo, pozostaje bardzo niskie - wyjaśniła w rozmowie z Reutersem.
Rameix-Welti zwraca uwagę, że dzięki pandemii COVID-19 zdobyliśmy odpowiednie narzędzia i wiemy, jak radzić sobie z taki zagrożeniem. Ekspertka dodała, że opracowano już wstępne wersje szczepionek przeciwko H5, istnieje sprawdzony system szybkiej produkcji szczepionek przeciwko grypie, a ponadto dostępne są leki przeciwwirusowe, które mogą skutecznie zwalczać wirusy ptasiej grypy.
Więcej na ten temat można przeczytać na stronie tvn24.pl.
Zobacz także:
- Jak wraz z wiekiem zmienia się nasz mózg? Naukowcy wyodrębnili 4 kluczowe lata
- Mikroplastik sprzyja miażdżycy - ale tylko u tej płci
- Picie kawy spowalnia starzenie osób z zaburzeniami psychicznymi? Zaskakujące wyniki badań
Autor: adan/pwojc/KO
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Yuichiro Chino/Getty Images