9-miesięczne niemowlę trafiło do szpitala w Łodzi. Ma liczne siniaki i otarcia

Niemowlę trafiło do szpitala
Przemoc fizyczna wobec dzieci
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: GettyImages/Jozef Polc/500px/KPP Tomaszów Mazowiecki
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Niemowlę z licznymi siniakami trafiło do jednego ze szpitali w Łodzi. Ojciec dziecka usłyszał już zarzut znęcania się nad chłopcem. O dalszych losach mężczyzny oraz matki malucha zadecyduje sąd.

Łódź. Niemowlę z licznymi siniakami w szpitalu

9-miesięczne niemowlę z licznymi siniakami trafiło do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, w niedzielę 14 maja. Rzecznik placówki poinformował, że zarówno prokuratura, jak i policja zostały powiadomione o niepokojących śladach na ciele dziecka. Dodał też, że stan malucha jest dobry, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Chłopiec ma przejść szczegółowe badania.

Dziecko trafiło do szpitala po tym, jak funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o możliwym znęcaniu się nad niemowlęciem. Gdy udali się na miejsce, w lokalu zastali tylko 35-letnią matkę z dwójką dzieci - 1,5 roczną córką i 9-miesięcznym synkiem.

- Funkcjonariusze, zauważyli na twarzy i szyi niemowlęcia zaczerwienienia, siniaki i otarcia - przekazał asp. sztab. Grzegorz Stasiak z policji w Tomaszowie Mazowieckim.

Rodzice dziecka usłyszeli zarzuty

TVN24 podaje, że matka nie była w stanie wskazać, w jaki sposób powstały obrażenia dziecka. Twierdziła też, że zobaczyła je dopiero rano, a dzień wcześniej pozostawiła pociechy pod opieką ojca, gdy wyszła do sklepu.

- Kobieta nie potrafiła wskazać, gdzie aktualnie znajduje się jej partner. Mundurowi, kierując się dobrem dziecka, wezwali na miejsce karetkę pogotowia - zaznaczył Grzegorz Stasiak.

Policjanci przesłuchali rodzinę, sąsiadów oraz personel medyczny. Udało im się także odnaleźć ojca dzieci. Mężczyzna ukrywał się w pobliskiej komórce. Rodzice 1,5-rocznej dziewczynki i 9-miesięcznego chłopca usłyszeli już zarzuty.

- Zarzuty znęcania się usłyszał 38-letni ojciec dziecka, a 35-letnia matka - nad którą ciąży obowiązek opieki nad niemowlęciem - odpowie za narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu chłopca - poinformował Stasiak. O dalszych losach rodziców zadecyduje sąd. Starsza siostra chłopca trafiła do pogotowia opiekuńczego.

Więcej w TVN 24.

Zobacz także:

Źródło: TVN24
Autorka/Autor: Aleksandra Matczuk