Omikron niebezpieczny dla polskiej gospodarki. Ilu pracowników może wkrótce zabraknąć?

pusta restauracja, kuchnia, covid-19, pandemia
Omikron pogłębi kryzys gospodarczy?
Źródło: PABLO_LOPEZ_LEARTE/Getty Images
Według najnowszej prognozy rozwoju piątej fali pandemii może dochodzić do nawet 100 tys. przypadków zakażeń COVID-19 dziennie - zwłaszcza wariantem Omikron. Może to być bardzo trudne dla polskiej gospodarki, ponieważ, jeśli pesymistyczny scenariusz się spełni, z polskiego rynku pracy zniknie na pewien czas nawet ponad milion pracowników.

Prognozy szczytu piątej fali pandemii

Z modelu opracowanego w Ministerstwie Zdrowia wynika, że szczyt zakażeń w piątej fali pandemii przypadnie w połowie lutego. Minister Adam Niedzielski poinformował, że może to być nawet ok. 60 tysięcy zakażeń dziennie. Podkreślił, że "prognoza przedstawiona 5 stycznia br. przez ośrodek MOCOS zakłada, że już pod koniec stycznia będziemy mieli do czynienia z blisko 120 tys. zakażeń dziennie".

COVID-19

Źródło: Dzień Dobry TVN
Lek na COVID-19 dostępny w Polsce od połowy grudnia
Lek na COVID-19 dostępny w Polsce od połowy grudnia
Teraz oglądasz
Dieta po covidzie
Dieta po covidzie
Teraz oglądasz
Uwaga, od dziś nowe obostrzenia covidowe
Uwaga, od dziś nowe obostrzenia covidowe
Teraz oglądasz
Wszystko co powinniśmy wiedzieć o trzeciej dawce
Wszystko co powinniśmy wiedzieć o trzeciej dawce
Teraz oglądasz
Z kolei ośrodek ICM, z którym współpracujemy, przedstawił dwa warianty prognoz i w zależności od wariantu – ten szczyt wyniesie 100-140 tys. zakażeń i pojawi się albo w połowie lutego, albo na samym początku marca

– powiedział Niedzielski.

Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego również opublikowało szczegółowe prognozy. Zgodnie z nimi, w szczycie piątej fali modele wskazują od 73 do 96 tys. zakażeń dziennie. Specjaliści podkreślają jednak, że model nie oddaje całkowicie pełnej i pewnej sytuacji.

Wzrost zakażeń a gospodarka

Dla gospodarki niebezpieczna jest nie tylko większa liczba chorych, ale również idąca za tym rosnąca liczba osób skierowanych na kwarantannę.

W szczytowych momentach czwartej fali ponad 700 tys. pracowników było skierowanych na kwarantannę w celu uniknięcia ryzyka zakażania kolejnych osób. Wówczas, według danych Ministerstwa Zdrowia, odnotowywano 30-35 tys. przypadków zakażenia dziennie. Jeśli liczba zakażeń znacznie wzrośnie, automatycznie podniesie się również liczna osób przebywających na kwarantannie. A jak wiadomo, nie każdą pracę można wykonywać zdalnie.

Poza tym zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, szczepienie nie wystarczy, aby uniknąć kwarantanny w przypadku zakażenia członka rodziny. "Współdomownicy osób, które są chore na COVID-19 obowiązkowo muszą wykonać test na koronawirusa, bez względu na posiadany certyfikat".

Z prognoz wynika więc, że w połowie lutego na rynku pracy może czasowo zabraknąć nawet 1-1,5 mln Polaków.

Jak informował niedawno TVN24, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozważa nawet najgorszy scenariusz. W związku z tym rozsyła do operatorów infrastruktury krytycznej (np. w branży energetycznej) ostrzeżenia, że w najbliższym czasie należy być przygotowanym na braki 25-30 proc. załogi.

Zobacz także: