Znani aktorzy, którzy wcielają się w lekarzy
Piotr Garlicki od ponad 20 lat gra w serialu "Na dobre i na złe" i wciela się w rolę doktora Stefana Trettera.
- Nie zliczę, ile razy "stawiałem diagnozy" na ulicy. I to są nie tylko diagnozy, ale także pytania o możliwość wypisania recepty, także o załatwienie miejsca w szpitalu w Leśnej Górze. O opinię lekarską, ponieważ pacjentowi nie pasowały opinie profesjonalistów, więc zwrócił się do mnie. Tak że to jest na porządku dziennym - przyznał aktor.
Maciej Słota zagrał ordynatora w "Szpitalu św. Anny". - Ludzie mówią do mnie przede wszystkim: "Dzień dobry, panie ordynatorze". Zdarzyła mi się sytuacja, że zapytano mnie, gdzie mam prywatną praktykę, bo nie za bardzo wierzyli w badania, więc chętnie by sobie prywatnie zrobili. Jedna pani chciała mi pokazać, jak jej bajpasy zrobiono, ale zatrzymałem ją. W Krakowie są takie targi miodu, więc zaproponowałem jej, żeby kupiła miód spadziowy, że to dobrze na serce robi. I uciekłem ze sklepu - powiedział Słota.
Grają lekarzy w serialach
Jakub Świderski również występuje w serialu TVN "Szpital św. Anny", jak przyznał, kiedy otrzymał scenariusz, poprosił swojego sąsiada, anestezjologa, o pomoc.
- Jak dostałem tekst pierwszy raz, to mówię: "Jezu, ja rozumiem tylko słowo brak". Jak ja mam to zagrać? Pobiegłem od razu do sąsiada i on to powiedział tak po prostu, to tak popłynęło. Zauważyłem, że te wszystkie terminy lekarskie trzeba traktować jako jedno słowo. Mimo że tam jest 10 słów, to musisz powiedzieć jako jedno bardzo długie słowo - wskazał aktor.
Medyczna wiedza zdobyta w pracy może przydać się w prawdziwym życiu. Taka sytuacja przytrafiła się Maciejowi Słocie.
- Pomagałem wraz z żoną przy wypadku komunikacyjnym. Doszło do zderzenia, chłopak był nieprzytomny, więc ja się nim zająłem, żona się zajęła dziewczyną. Monitorowałem, czy on oddycha, czy jest puls i tak dalej. Drugą ręką sprawdziłem, czy nie jest połamany. Zerknąłem na zegarek. Kiedy przyjechały służby, no to już powiedziałem lekarzowi, ile trwa ta jego nieprzytomność, że nie było trzeba go reanimować, że sądzę, że nie jest połamany. Ale potem jak zobaczyłem, to lekarz zrobił dokładnie to samo, co ja zrobiłem wcześniej. To było w czasie serialu. On mi dał taką pewność działania w sytuacjach trudnych, nawet ekstremalnych. Ja to wykorzystałem, że mogłem pewnie działać. Wiedziałem, co się może tam dziać i jak nie zaszkodzić - podkreślił aktor.
Całą rozmowę znajdziesz w materiale wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Piotr Stramowski do nowej roli przygotowywał się w szpitalu. "Widziałem przeszczep wątroby"
- Jak Marta Wierzbicka przygotowywała się do roli ginekolożki w serialu "Szpital św. Anny"? "Miałam zakwasy"
- Jest gwiazdą nowego serialu TVN. Mówi o początkach kariery. "Przegranych castingów jest ogrom"
Autor: Justyna Piąsta
Źródło zdjęcia głównego: Paweł Wodzyński/East News