- Kontakt z publicznością: Krzysztof Zalewski podczas koncertów zauważa zarówno pojedynczych widzów, jak i cały tłum, ale dzięki krótkowzroczności jego spojrzenie jest łagodniejsze, a ewentualne błędy publiczności nie wpływają na jego występ.
- Życie w trasie i scena: Artysta zachowuje sceniczny dystans – mimo osobistych doświadczeń wkłada całe serce w muzykę, a na scenie koncentruje się na dziele, co daje mu poczucie radości i wdzięczności za fanów.
- Wdzięczność i codzienne radości: Zalewski docenia możliwość grania i bycia słuchanym po latach trudnej drogi w muzyce, a życie w trasie traktuje jako formę wakacji i okazję do odpoczynku, mimo fizycznego wysiłku.
Z kamerami na koncercie Krzysztofa Zalewskiego
Wraz z kamerami zajrzeliśmy za kulisy jednego z koncertów Krzysztofa Zalewskiego, tuż przed tym, jak sala zaczęła wypełniać się publicznością. Wokalista, znany ze swojej naturalności i dystansu do siebie, opowiedział nam, jak wygląda dla niego kontakt z widzami podczas występów.
- Widzę ludzi, niektórych poznaję, bo jeżdżą z nami od dawna. Natomiast szczęśliwie jestem krótkowidzem, więc nawet jak założę szkła, a ludzie są dosyć daleko, to gdzieś ten obraz mi się czasami rozmywa. To jest też dobre czasem, bo jak się zapatrzę na kogoś, kto śpiewa i pomyli się w tekście, to ja też się mylę. Dlatego dla bezpieczeństwa tak przemykam wzrokiem – powiedział.
O współpracę z artystą zapytaliśmy także jego managera.
- Nasze energie się w jakiś sposób równoważą, bo Krzysiu jest mocno dziki, pełen pomysłów i bardzo chce wszystko na już. Ja mam w sobie dużo spokoju. Patrzymy w podobnym kierunku. Jesteśmy wychowani na podobnych wzorcach muzycznych, bo Krzysiu jest rock'n'rollowy – wyjaśnił Robert Gajewski.
Słowa uznania dla Zalewskiego padły również ze strony Jacko Brango, muzyka grającego w jego zespole.
- Od zawsze, od samych początków Krzyśka jestem jego wielkim fanem, więc tak naprawdę niezmierna radość, że mogę teraz razem z nim jeździć i grać koncerty. Byłem zachwycony jego płytą Zelig. Słuchałem jej nocami, słuchałem jej za dnia, więc to było dla mnie wielkie wydarzenie. Obserwowałem Krzyśka już od czasów idolowych, wtedy byłem nastolatkiem - wspominał.
Krzysztof Zalewski – życie w trasie
Podczas trzeciej odsłony Trasy "Zgłowy tour III" Krzysztof Zalewski przyznał, że choć zmieniło się wiele – zarówno w jego życiu prywatnym, jak i zawodowym – on sam na scenie wciąż pozostaje sobą, choć może w nieco dojrzalszej wersji.
– W międzyczasie wydarzyło się mnóstwo rzeczy w moim życiu. Ale mam umiejętność takiej scenicznej dysocjacji – kiedy tworzę, bardzo się wkręcam, wkładam w to całe serce, a później na scenie wchodzę już w rolę. To nie jest tak osobiste, bardziej skupiam się na tym, że wykonuję swoje dzieło – wyjaśnił.
Zalewski nie ukrywa, że jego teksty powstają przede wszystkim z osobistych doświadczeń. Za wyjątkowo bliski uważa utwór "Zgłowy", który mimo pojawiających się w nim życiowych trudności, niesie ostatecznie pozytywne przesłanie.
– Lubię ten numer na początku, bo nawet jak zgram się z polską, listopadową pogodą, jestem malkontentem i nie podoba mi się świat, albo jestem zmęczony. To te słowa, które śpiewam, one do mnie docierają. Nagle znajduje się w tym miejscu i uświadamiam sobie, że jestem na scenie, ludzie przyszli posłuchać moich piosenek, zapłacili za bilety. I ja mam jeszcze czelność jęczeć? Nagle mi się wszystko przestawia i jestem rzeczywiście w dobrym nastroju. To jest rodzaj, szczęścia, wygranej na loterii, że tyle ludzi chce przychodzić i mnie słuchać – przyznał.
Artysta dodał, że szczególnie docenia to dziś, bo pamięta okres, gdy przez długie lata nikt nie chciał słuchać jego muzyki. – To uświadamia, że nic nie jest dane na zawsze – podkreślił.
- Zapytany, czy lubi życie w trasie, wyjaśnił: Z jednej strony męczą te przejazdy… ale z drugiej – to są wakacje. Jeśli nie mam przed sobą 600 kilometrów do przejechania, to mogę się wyspać, a na co dzień to nie jest takie oczywiste. Mój syn późno chodzi spać, rano trzeba go zwlec do przedszkola, zerówki. Dziś spałem osiem godzin. To dla mnie jak wygrana na loterii. Więc nie mówcie mi, że trasa męczy – żartował.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Płyta Wojtka Mazolewskiego zgłoszona do Grammy. "Pomiędzy koncertami staram się przygotować swoje ciało"
- Beatlemania - fenomen, który przekroczył granice muzyki. "W latach 60. to był zupełnie inny kosmos"
- Nieznane oblicze Dżej Dżeja z zespołu Big Cyc. "Ja to od dzieciństwa kochałem
Autor: Nastazja Bloch
Reporter: Agata Zjawińska
Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN