Rodzina Jerzego Połomskiego nie kryje żalu po pogrzebie. "To było nie w porządku"

Jerzy Połomski
Rodzina Jerzego Połomskiego o pogrzebie artysty
Źródło: JAROSLAW ANTONIAK/MWMEDIA
Zmarłego w wieku 89 lat Jerzego Połomskiego pochowano w środę, 23 listopada 2022 roku. W ostatnim pożegnaniu artysty wzięły udział jego krewne - bratanica Małgorzata oraz jej córka Katarzyna. Ceremonia żałobna zapisała się w ich pamięci jako wyjątkowo trudne doświadczenie. - Jako rodzina byliśmy biernymi obserwatorami podczas uroczystości. To było bardzo nie w porządku - przyznały kobiety w szczerej rozmowie z "Super Expressem".

Jerzy Połomski we wspomnieniach bliskich

Jerzy Połomski rzadko poruszał w wywiadach temat rodziny. Wiele osób myślało, że uznany artysta miał jedynie dwójkę rodzeństwa - zmarłą w lipcu br. siostrę Jadwigę oraz nieżyjącego już od trzech lat brata Wojciecha. Tymczasem w życiu muzyka były jeszcze dwie bliskie osoby: bratanica Małgorzata oraz jej córka Katarzyna.

Polscy artyści, którzy odeszli w 2022 roku

Źródło: Dzień Dobry TVN
Barbara Krafftówna oczami najbliższych
Barbara Krafftówna oczami najbliższych
Jerzy Trela – pożegnanie mistrza
Jerzy Trela – pożegnanie mistrza
Pożegnanie Pawła Kiliańskiego
Pożegnanie Pawła Kiliańskiego

- Kiedy odwiedzał grób rodziców w rodzinnym Radomiu, zawsze gościł w domu mojej babci (...). Czasem razem śpiewaliśmy czy graliśmy na pianinie. Potem, gdy nie mógł już jeździć autem, a stan zdrowia babci się stale pogarszał, kontakty były częściej telefoniczne - zdradziła w rozmowie z "Super Expressem" Katarzyna, jednocześnie zwracając uwagę na fakt, że na przestrzeni ostatnich czterech lat relacja uległa oziębieniu.

- Wujek nie odbierał telefonów, odmawiał pomocy, nie można było się do niego dobić. O istnieniu pani menedżer w ogóle nie wiedziałyśmy - przyznała krewna artysty.

Rodzina Jerzego Połomskiego skomentowała pogrzeb artysty

Pogrzeb Jerzego Połomskiego odbył się 23 listopada br. na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Uroczystość żałobna miała charakter państwowy. Niestety rodzina artysty miała wiele zastrzeżeń odnośnie jej przebiegu.

- Ciężko się uczestniczy w pogrzebie, na którym obcy ludzie odbierają kondolencje. Byłyśmy całkowicie odsunięte od organizacji tego pogrzebu, nie miałyśmy nic do powiedzenia (...). Jako rodzina byliśmy biernymi obserwatorami podczas uroczystości. To było bardzo nie w porządku. Najbardziej przykrym momentem było wręczanie dyplomów od delegacji prezydenckiej, kancelarii rady ministrów pani Violetcie Lewandowskiej. Doradca prezydenta składał kondolencje obcej kobiecie - zauważyła pani Katarzyna. Z tymi słowami bez zawahania zgodziła się bratanica artysty.

- Pominęli rodzinę, tak jak byśmy w ogóle nie istnieli - przyznała Małgorzata w wywiadzie dla "Super Expressu".

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor: Magdalena Brzezińska

Źródło: se.pl

Źródło zdjęcia głównego: JAROSLAW ANTONIAK/MWMEDIA

podziel się:

Pozostałe wiadomości