Gwiazdy

Pola Lis dostała telefon z groźbami śmierci. "Mam nadzieję, że odpowiednie organy znajdą osobę odpowiedzialną za to"

Gwiazdy

Autor:
Oskar
Netkowski
Pola Lis otrzymała telefon z groźbami śmierci

Pola Lis padła ofiarą wyjątkowo okropnego telefonu z groźbami śmierci. O sprawie poinformował jej tata, Tomasz Lis. 26-latka w rozmowie z dziendobry.tvn.pl krótko, aczkolwiek dosadnie skomentowała sprawę. Liczy tylko na jedno - sprawiedliwość.

Tomasz Lis zaniepokojony groźbami śmierci pod adresem córki

Dziennikarz zaalarmował na Twitterze o sytuacji, która wstrząsnęła jego bliskimi. Jego starsza córka, Pola, 31 stycznia odebrała telefon, podczas rozmowy wysłuchując gróźb śmierci pod swoim adresem. Podczas wymiany zdań nie zabrakło wulgaryzmów.

Jak nie dać się oszukać?

Uwaga! Kradzieże „na klamkę”
Uwaga! Kradzieże „na klamkę”Dzień Dobry TVN
wideo 2/5

Pola Lis odpowiedziała na wpis Tomasza Lisa. Sprawę skomentowała krótko:

Pola Lis o groźbach śmierci

Skontaktowaliśmy się z Polą Lis, aby dowiedzieć się, jakie kroki zamierza podjąć w tej sytuacji. Jak zapewniła, sprawą zajmują się już odpowiednie organy.

- Myślę, że wszystko zostało już wczoraj powiedziane… Podjęliśmy kroki, mam nadzieję, że odpowiednie organy znajdą osobę odpowiedzialną za to. Jak wiemy, nie jestem jedyną osobą, którą to spotkało. Już wcześniej Profesor Matczak, czy Maria Giertych nagłośnili podobne groźby pod swoim adresem - powiedziała Pola Lis w rozmowie z dziendobry.tvn.pl.

Spoofing nabiera na sile

Profesor Marcin Matczak, a prywatnie ojciec rapera Maty, padł ostatnio ofiarą tak zwanego spoofingu. Prawnik odebrał telefon z numeru infolinii CBA z informacją o śmierci jego syna. Oszustwo w ostatnich dniach staje się coraz bardziej popularne.

Spoofing telefoniczny to oszustwo, które polega na podszywaniu się pod wybrany numer telefonu lub nawet pod nazwę kontaktu. Na telefonie odbiorcy wyświetla się nazwa, np. banku, czy bliskiej osoby, jednak w rzeczywistości są to oszuści podszywający się pod daną instytucję. Wyobraźmy sobie, że pewnego dnia dzwoni do nas telefon. Bierzemy go do ręki, a tam wyświetla się napis "mama". Zazwyczaj nie patrzymy na numer, który dzwoni, ale nazwę, pod jaką widnieje w naszej książce telefonicznej. Tutaj jednak nawet spojrzenie na numer by nie pomogło, bo zgadza się nie tylko nazwa, ale i numer telefonu naszej mamy, więc odbieramy. Okazuje się jednak, że to nie ona, ale ktoś inny.

Zobacz także:

Autor:Oskar Netkowski

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Pozostałe wiadomości