Gwiazdy

Jak się czuje Jerzy Stuhr? O zdrowiu aktora mówi jego syn Maciej

Gwiazdy

Autor:
Ewa
Podleśna-Ślusarczyk

Jerzy Stuhr to aktor niezwykle ceniony przez Polaków. Jego śladami podąża syn, którego role przynoszą mu zarówno sławę i satysfakcję zawodową. W najnowszym wywiadzie Maciej Stuhr opowiedział, jak czuje się jego tata i czy zobaczymy go na scenie.

Maciej Stuhr o stanie zdrowia ojca

Jerzy Stuhr od blisko 10 lat lat zmaga się z różnymi problemami zdrowotnymi. W 2011 r. zdiagnozowano u niego raka krtani. W walce z trudnym przeciwnikiem wspierała go nie tylko najbliższa rodzina, ale też cała Polska, która trzymała kciuki za szybki powrót do zdrowia. Kolejnym ciosem dla zdrowia aktora był zawał w 2016 r.

Po kilku latach Jerzy Stuhr przeszedł udar, który ponownie wyłączył go z możliwości pracy zawodowej. Na szczęście dość szybko trafił do szpitala, co jest zasługą jego żony, Barbary. To ona zauważyła, że mąż ma opadnięty policzek i nie mógł się wysłowić. O stanie zdrowia informował media Maciej Stuhr, który zawsze stara się być blisko ojca i wspierać mamę. Okazuje, się, że i tym razem Jerzy Stuhr poradził sobie z komplikacjami zdrowotnymi.

Pomaga uchodźcom na granicy
Pomaga uchodźcom na granicy Katarzyna Błażejewska-Stuhr pojechała na Podlasie, by nieść pomoc uchodźcom. Źródło: Dzień Dobry TVN

Maciej Stuhr o planach zawodowych Jerzego Stuhra

Co dziś porabia Jerzy Stuhr? Jakie ma plany zawodowe?

- Jak na szereg katastrof zdrowotnych, które przeszedł w życiu, to czuje się zdumiewająco dobrze. Jest już starszym panem i powoli zmierza w stronę emerytury, z niektórymi rzeczami chyba się już żegna, myślę, że na scenie ciężko będzie zobaczyć. Ale w filmie jeszcze tak, zaraz wybiera się do Włoch coś tam kręcić - powiedział Maciej Stuhr w wywiadzie dla kanału "Imponderabilia".

- Jak się ma przyjemność i zaszczyt uprawiać ten zawód z taką intensywnością jak on, czy trochę też ja, w odpowiedniej skali, to ten COVID był niesamowitym hamulcem. Nasz ekspres zderzył się ze ścianą, gdzie z dnia na dzień nagle nic, to było ciekawe doświadczenie. (...) Dla mnie to był szok, a co dopiero dla moich rodziców. Moja mama przez 50 lat narzekała, że ojca ciągle nie ma w domu, a teraz po tych dwóch latach to mama mówi: "tata pojedzie do Włoch" i widzę taki mały błysk w jej oku - wyjaśnia ze śmiechem syn Jerzego Stuhra.

Panu Jerzemu życzymy zdrowia!

Zobacz także:

Autor:Ewa Podleśna-Ślusarczyk

Źródło zdjęcia głównego: Dzien Dobry TVN/Kamil Piklikiewicz

Pozostałe wiadomości