Gwiazdy

Daria Ładocha wymykała się z domu, gdy była nastolatką. "Miałam patent"

Gwiazdy

Autor:
Karolina
Kalatzi
Reporter:
Karolina Kalatzi
Daria Ładocha o relacji z córkami
Daria Ładocha o relacji z córkami
wideo 2/20

Daria Ładocha to jedna z tych osób, przy których trudno się nie uśmiechać. Ta kobieta to chodzący wulkan pozytywnej energii. W życiu najważniejsza jest dla niej rodzina, z którą jest bardzo blisko. W domu ma dwie córki, a jedna z nich jest nastolatką. W rozmowie z Karoliną Kalatzi z serwisu Dzień Dobry TVN sięgnęła pamięcią do czasów, kiedy to ona sama wkraczała w świat dorosłych. Zdradziła nam, jakie miała sposoby na swoich rodziców i jaką nastolatką była. 

Daria Ładocha wymykała się z domu

Daria Ładocha - zawsze uśmiechnięta, z głową pełną pomysłów i nowych przepisów. Mogłoby się wydawać, że jej życie to pasmo powodzeń. W szczerym wywiadzie opowiedziała o trudnym porodzie, podczas którego usłyszała, że jej córka prawdopodobnie nie przeżyła. Pierwsze miesiące macierzyństwa były dla niej trudne, zmagała się z depresją poporodową. Spotkania z psychologiem i bliskość partnera pomogły przejść jej przez trudny czas. Kilka lat po narodzinach Laury na świat przyszła Matylda. Córki to oczka w głowie Darii - są dla niej całym światem. Dziewczyny odziedziczyły po mamie miłość do gotowania.

Laura, starsza córka Darii, ma 13 lat i wkracza w wiek, który przeraża jej mamę. Blogerka kulinarna nie ukrywa, że nie zna się na nastolatkach.

- Boję się. Masakra. Przypominam sobie, co ja robiłam i myślę, że tak źle to na pewno nie będzie. Wymykałam się przez okno. Byłam piątkową uczennicą, byłam bardzo rozsądna. Ja miałam patent na moje bycie nastolatką: będę się dobrze uczyć i nie będę nawalać - wtedy oni mi dadzą święty spokój. A ten 'święty spokój' to jest najlepszy patent na udane życie nastolatki, bo wtedy nie ma się do czego przyczepić, nikt ci nie zagląda na to, co robisz, gdzie byłaś - wspomina w rozmowie z Karoliną Kalatzi.

Daria Ładocha o relacji ze swoimi córkami

Laura i Matylda to dwie rezolutne, pełne energii dziewczynki, które uwielbiają podróżować i poznawać świat. To właśnie tej ciekawości Daria chciała od początku nauczyć swoje córki.

- Moje macierzyństwo to są przede wszystkim dwie rzeczy: cierpliwość i konsekwencja. Czasem mi brakuje jednego i drugiego, ale jakbym miała receptę to cierpliwość, konsekwencja i oczywiście dużo uśmiechu, bo my lubimy się śmiać. Natomiast chciałabym nauczyć moje córki, żeby szły przez życie z otwartą głową, przyjmowały wszystko tak jak jest, żeby wiedział, że ich życie należy tylko do nich. Żeby wiedziały, że ich stan, ich szczęście to jest kwestia wyłącznie ich decyzji (...)

W jednym z wywiadów Daria opowiadała o miłości, jaką dziewczynki miały względem siebie już od narodzin. Zdarzają im się kłótnie, ale przyjaźnią się i są ze sobą bardzo blisko. Mają nawet to samo zdanie względem trzeciego dziecka, o którym marzy Daria.

- Ja je podsłuchiwałam, co one o tym myślą. I usłyszałam, jak Laura mówiła do Mani 'Niech poczeka dwa lata to się wyprowadzę'.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji na Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz też:

Autor:Karolina Kalatzi

Reporter: Karolina Kalatzi

Źródło zdjęcia głównego: Mateusz Jagielski/East News

Pozostałe wiadomości