- "Co za Tydzień" to magazyn telewizyjny o kulturze, rozrywce i show-biznesie, który relacjonuje wydarzenia medialne, premiery filmowe, festiwale, pokazy mody i ważne imprezy.
- Olivier Janiak prowadzi "Co za Tydzień" od jego premiery aż do dziś.
25 lat programu "Co za Tydzień"
Styczeń 2001 roku - wtedy po raz pierwszy na antenie TVN ukazał się "Co za Tydzień". Program od początku relacjonował najważniejsze wydarzenia ze świata kultury, sportu i rozrywki.
- Uwielbiałem "Co za Tydzień". To był super program. On był krótki zawsze, bardzo soczysty w wydarzenia, był szybki - wspominał początki magazynu aktor Maciej Musiał.
- Na początku jednym ze stałych elementów programu było pakowanie się, wychodzenie ze stacji. Olivier jedzie na jakieś ważne wydarzenie, a w tym czasie my pokazujemy, co się działo w ciągu tygodnia - dodał Sławomir Walasek, reporter programu "Co za Tydzień".
- Pamiętam, że jak byłem jeszcze młody, to chętnie człowiek oglądał, bo był ciekawy, jak ten show-biznes wygląda, a mnie wtedy bardzo to jarało. Bardzo chciałem być tego częścią - przyznał Wojciech Łozowski, wokalista i dziennikarz muzyczny Dzień Dobry TVN.
Kamery "Co za Tygodnia" przez ćwierć wieku odwiedziły kilkadziesiąt krajów i niemal wszystkie kontynenty. Zawitały m.in. na wyspę na Morzu Karaibskim, do Meksyku, Gwatemali czy Kuwejtu. Z kolei wśród największych gwiazd, które pojawiły się w programie, były m.in. Angelina Jolie, Audrey Tautou, Brad Pitt, Antonio Banderas, Mike Tyson, Keanu Reeves i wiele innych.
- W tym programie występowałam wielokrotnie, ale potem z taką nieśmiałością odnotowywałam fakt, że w tym samym programie były też gwiazdy światowego formatu - mówiła w reportażu Dzień Dobry TVN Martyna Wojciechowska, podróżniczka i dziennikarka.
Zobacz cały materiał o programie "Co za Tydzień" w wideo zamieszczonym na górze strony.
Olivier Janiak od 25 lat prowadzi "Co za Tydzień"
Olivier Janiak po obejrzeniu wspominkowego materiału nie krył wzruszenia.
- Łezka w oku mi się kręci. Nie ma co ukrywać, bo przez te 25 lat człowiek nie rejestruje tych wszystkich momentów i spotkań. Ich rzeczywiście było wiele, bo jeśli weźmy pod uwagę, że to prawie 1300 programów [...], to wychodzi 10 tys. rozmów z ludźmi i nawet jeśli one były krótkie, jeśli trwają ileś, to fajnie, że zostają w moich znajomych i przyjaciołach jako wspomnienie, więc mam nadzieję, że się tu nie popłaczę - stwierdził prowadzący "Co za Tydzień" w Dzień Dobry TVN.
- Cudownie, że moi przyjaciele-reporterzy Marta Buchla i Sławek Walasek byli w tym materiale, bo ja tego programu nie robię sam. Bez całej mojej ekipy nigdy, by się nic nie udało zrobić. To oni, stojąc z drugiej strony kamery, wykonują lwią część pracy, którą przypisuje się mnie. Chciałem jasno powiedzieć po tych 25 latach: program "Co za Tydzień", choć mam przyjemność prowadzić, to nie tylko ja, to wiele fantastycznych osób - i operatorów, i kierowników produkcji, i moich producentek. Bez nich to by się nie udawało. O montażystach nie wspominając, bo to oni tzw. dupogodziny spędzają, żeby to potem wszystko poukładać, żeby Janiaka i resztę poczyścić - podkreślił nasz gość.
Posłuchaj całej rozmowy z Olivierem Janiakiem:
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz też na Player.pl.
Zobacz także:
- Czy dzisiaj jest niedziela handlowa? Sprawdź, gdzie zrobisz zakupy 4 stycznia
- Widzowie Dzień Dobry TVN nieustannie zaskakują. "Super, że nas wybieracie"
- 33 lata temu zagrał pierwszy finał WOŚP. "Nie wiedzieliśmy, czy to w ogóle wyjdzie"
Autor: Dominika Czerniszewska
Reporter: Łukasz Kowalski
Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN