Był zamykany w piwnicy przez ojca-tyrana. Teraz został wezwany do zapłaty za jego pobyt w DPS

Uwaga! TVN. Był zamykany w piwnicy przez ojca tyrana. Teraz miał płacić za jego pobyt w DPS
Uwaga TVN. Był zamykany w piwnicy przez ojca tyrana. Teraz miał płacić za jego pobyt w DPS
Pan Adam przeżył w dzieciństwie koszmar. Ojciec zamykał go w ciemnej, zatęchłej piwnicy. Mając 7 lat, trafił do domu dziecka. Mimo wielu przeciwności losu, jako dorosły wyszedł na prostą, założył rodzinę. Trauma z dzieciństwa niespodziewanie wróciła, kiedy został wezwany do zapłaty za pobyt swojego ojca-tyrana w domu pomocy społecznej. Reportaż programu "Uwaga! TVN".

Dziecko zamykane w piwnicy

Pan Adam z domu rodzinnego pamięta jedynie poniżanie i przemoc. - Ojciec zamykał mnie w piwnicy. Pamiętam ten zapach zgniłych ziemniaków – wspomina Adam Kędziński.

Razem z bratem wychowywali się na tym samym podwórku. Nie mieszkali jednak razem. Mają inne matki. Ich ojciec często zmieniał partnerki, nie interesując się losem swoich dzieci. Adama uratowali sąsiedzi, którzy w porę zainterweniowali. - To nie jest ojciec. Tylko nazwisko nam dał. Jak chciał iść się zabawić, to zamykał Adama w piwnicy na kłódkę. Miał nogi pogryzione przez robactwo i szczury – mówi Mieczysław Kędziński, przyrodni brat Adama.

Pan Adam w piwnicy spędzał często całe noce, nad ranem ojciec go wypuszczał i posyłał, jak gdyby nigdy nic, do szkoły. Jedyne pozytywne wspomnienia z dzieciństwa to te z domu dziecka, gdzie trafił, mając siedem lat.

- Pierwsze dobre wspomnienie to zapach dobrego obiadu w domu dziecka. Wcześniej nie było nic dobrego – przyznaje pan Adam.

Mimo tak trudnych przeżyć mężczyzna wyszedł na prostą i do niedawna żył szczęśliwie. - To była długa droga. Wyparłem to, co najgorsze. Udało mi się synów wychować. Pięć lat temu definitywnie zamknąłem dzieciństwo, a teraz zaczyna się na nowo – ubolewa.

Opłata za pobyt ojca w DPS

Na początku roku pan Adam został wezwany do MOPS-u. Od urzędników dowiedział się, że co miesiąc ma płacić na opiekę swojego ojca ponad 460 złotych. Mimo ustnych wyjaśnień, MOPS wszczął procedurę.

- Napisałem, że byłem w domu dziecka. Ich to nie interesuje. Interesują ich zarobki moje i mojej kobiety. Mam rozrusznik serca. To wszystko poszargało moje zdrowie psychicznie i fizyczne. Dlaczego każą mi to znów przechodzić? – zastanawia się pan Adam.

Do płatności za pobyt w DPS-ach zobowiązana jest najbliższa rodzina. W myśl ustawy o pomocy społecznej, z tego obowiązku zwolnione mogą być osoby, które przebywały w domu dziecka oraz wobec których dochodziło do rażących zaniedbań obowiązków rodzinnych.

- Ustawodawca wymaga od nas prowadzenia takich postępowań. Ten pan odmówił przeprowadzenia wywiadu i prowadzenia postępowania, które wszczęte zostało znacznie wcześniej – tłumaczy Magdalena Stefańska, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Wałbrzychu.

Pan Adam odwołał się od decyzji MOPS-u i ostatecznie sam musiał dostarczyć zaświadczenie o pobycie w domu dziecka. W dniu wizyty reporterów w urzędzie dowiedział się, że decyzja o obowiązku opłacania pobytu ojca w DPS-ie zostaje w końcu wstrzymana. To jednak nie zmniejszyło rozdrapanej na nowo traumy z dzieciństwa, dlatego postanowił zobaczyć się po wielu latach ze swoim ojcem.

- Dawno ojca nie widziałem, ale myślę, że już mi wystarczy do końca życia. Myślę, że ten etap definitywnie zakończyłem. Myślę, że mnie i brata już nikt nie skrzywdzi – kończy pan Adam.

Reportaże programu Uwaga! TVN można oglądać także w serwisie vod.pl oraz na player.pl

Zobacz także: