Gorące tematy

Gdyńskie akwarium pełne atrakcji. "Największe wrażenie robią pomoce naukowe związane z rekinami"

Gorące tematy

Autor:
Sylwia
Wołoch
Podwodny świat w Gdyni

Gdyńskie akwarium otoczone jest z trzech stron morzem. To idealne miejsce na rodzinną wycieczkę, a zarazem niezwykła placówka edukacyjna. Nic dziwnego, że cały czas przyciąga wielu turystów. Co sprawiło, że jest tak popularne?

Podwodny świat Gdyni

Gdyńska placówka otoczona jest z trzech stron morzem. W budynku znajduje się kilkadziesiąt akwariów, w których można podziwiać ryby, gady i płazy z całego świata. Łączna waga wody to aż 140 ton. Po obejrzeniu około 250 niezwykłych gatunków można wziąć udział w zajęciach laboratoryjnych. Jednym z największych hitów gdyńskiego akwarium są węgorze elektryczne.

- Węgorz elektryczny ma bardzo słaby wzrok. Żeby odnaleźć się w środowisku i móc się komunikować, wytwarza małe napięcia, które odbijają się od ścian i elementów wystroju. Dzięki temu zwierzęta wiedzą, gdzie się znajdują. Potrafią też wyprodukować silniejsze napięcie, które służy im do polowania – tłumaczy Maciej Podgórski, szef sekcji akwarystyki gdyńskiego akwarium. Wraz ze wzrostem osobnika rośnie liczba ogniw produkujących napięcie, które są ułożone wzdłuż ciała. U największych okazów napięcie może osiągać nawet 660 woltów. Naturalnie węgorze te występują w Ameryce Południowej i Amazonii.

Maciej Podgórski opowiedział także o rafie koralowej, która jest tworzona przez wewnętrzne szkielety koralowców rafotwórczych. Gdy obumierają, na ich trzonie powstają kolejne. W taki sposób kreuje się skomplikowany, podwodny ekosystem, co trwa nawet kilkaset, do tysiąca lat.

Zajęcia laboratoryjne dla dzieci i młodzieży

Placówka oferuje wyjścia terenowe i laboratoria stacjonarne. Dla dzieci wycieczka do akwarium zawsze jest bardzo dużą atrakcją.

- Dzieciaki mogą oglądać najróżniejsze preparaty z całego świata, czy to z rafy koralowej, z wód głębinowych czy z naszego podwórka, Morza Bałtyckiego – opowiada dr Monika Wiśniewska, szefowa centrum edukacji. Największe wrażenie robią jednak pomoce naukowe związane z rekinami – ich szczęki, zęby czy fragmenty skóry.

– Przywykliśmy, że ryby mają łuski jak łuski karpia. U rekina wyglądają inaczej – wyrastają wprost z jego skóry i są bardzo twarde. Kiedyś skóra rekina wykorzystywana była jako materiał szlifierski, czyli nasz obecny papier ścierny – mówi dr Wiśniewska.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Zobacz także:

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Autor:Sylwia Wołoch

Pozostałe wiadomości